Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Zamach obnażył słabość typowego postkolonialnego państwa globalnego Południa, jakim jest Sri Lanka. Tłem dla ataku na chrześcijan jest wojna polityczna między lankijskim premierem a prezydentem i drzemiące pod powierzchnią konflikty etniczno-religijne
„Birobidżan” Agaty Maksimowskiej jest podręcznikowym przykładem udanej popularnonaukowej pracy: lekko napisanej, ciekawej, a zarazem pogłębionej i zmuszającej do myślenia
Po zakończonych w zeszłą niedzielę, pierwszych od wojskowego zamachu stanu w 2014 r. wyborach powszechnych Tajlandia dołączyła do krajów wobec których stosuje się stare porównanie elekcji do igrzysk olimpijskich: nieważny wynik, liczy się udział.
Jacek Bartosiak swoją „Rzeczpospolitą” udowodnił, że jest myślicielem, zasługującym na własny „-izm”. Jego „geopolityzm” opiera się na zreinterpretowanej geopolityce klasycznej połączonej ze światopoglądem militarystów amerykańskich i polską tradycją mesjanistyczną
Perspektywa III wojny światowej nie jest już abstrakcją. W tych okolicznościach wydawać by się mogło, że metafora geopolitycznej „pułapki Tukidydesa” jest aktualna jak nigdy. Ale właśnie nie jest
By uniknąć losu marksistów, geopolitycy muszą w swoim myśleniu zaprzestać popełniania „grzechów” ciężkich: od pychy począwszy, przez determinizm, uniwersalizm, redukcjonizm, na sekciarstwie skończywszy
„Wielki renesans” prof. Bogdana Góralczyka to przełomowe w polskiej nauce dzieło, traktujące o jednym z najważniejszych procesów politycznych na świecie
Salvatore Babones w swojej książce „American Tianxia” stwierdza, że USA pozostaną hegemonem, a Chiny się zatrzymają w rozwoju. Jeśli Babones ma rację, to my wszyscy się mylimy
Król Bhumibol, najdłużej władający monarcha świata, był gwarantem stabilności Tajlandii. Niestety, nie pozostawił dobrego następcy. Teraz, gdy zmarł, to się mści
„Pacyfik i Eurazja. O wojnie”, poza trafnym opisem wiszącego nad światem nowego konfliktu światowego, niesie też ukryte, acz wyraźne przesłanie dla polskich elit: nie wolno (już) liczyć na Stany Zjednoczone
Hongkong i Singapur miały zastąpić Rosjanom Londyn i Nowy Jork. Okazało się jednak, że banki azjatyckie nie chcą finansować rosyjskich inwestycji i po cichu przyłączają się do zachodnich sankcji
Od kiedy agendę Zachodu wobec Birmy ponownie wyznacza Realpolitik, głos prodemokratycznego lobby stał się znacznie mniej istotny
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie