Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Wielka wojna o talenty

Wkraczamy w okres globalnej walki o zdolnych obywateli, których najpotężniejsze państwa będą sobie dosłownie wydzierać. Do tej walki Polska niestety nie jest jeszcze przygotowana
Wkraczamy w okres globalnej walki o zdolnych obywateli, których najpotężniejsze państwa będą sobie dosłownie wydzierać. Do tej walki Polska niestety nie jest jeszcze przygotowana. Najważniejszym bogactwem każdego kraju nie są surowce naturalne i rezerwy walutowe, tylko jego obywatele i ich umiejętności. O tej banalnej prawdzie w przeszłości często zapominano, bo przyzwyczailiśmy się przez ostatnie dwa stulecia, że nawet wliczając okresy wojen, zaraz i nieurodzajów, „ludzki kapitał” niemal samoistnie przyrasta. Te czasy się jednak kończą. Wkraczamy w okres globalnej walki o utalentowanych obywateli, których najpotężniejsze państwa będą sobie dosłownie wydzierać. Do tej walki Polska niestety nie jest jeszcze przygotowana. Również jeśli chodzi o drenowanie naszego „kapitału ludzkiego” i umiejętności przyciągania tego „kapitału” z zewnątrz, okazujemy się więc krajem peryferyjnym, który jest...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zarejestruj się
Stały współpracownik Nowej Konfederacji, doktor nauk politycznych. Pracownik Uczelni Łazarskiego. Absolwent Louisiana State University, Ośrodka Studiów Amerykańskich UW oraz Instytutu Filologii Angielskiej UAM. Stypendysta Fundacji Fulbrighta, a także członek Philadelphia Society. Autor tekstów publicystycznych i naukowych z zakresu filozofii polityki oraz politologii porównawczej.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Wielka wojna o talenty”

  1. Bardzo, zdaje się, potrzebny artykuł w naszej przestrzeni medialnej, tylko mam po nim posmak nawoływania do jakiegoś ocknięcia narodowego, co w naszych realiach jest absolutnie przecież niemożliwe 🙂 Należy zwyczajnie zaakceptować fakt, że Polska będzie dostarczycielem talentów dla bogatszych państw i liczyć na to, że emigranci będą wracać do kraju na wakacje i/lub wspierać pozostałą w kraju rodzinę datkami ze swoich dostatnich pensji. Gdy się nad tym sprawiedliwie zastanowić, to nie jest to wcale taka zła opcja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz