Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Euroatlantycki spór Niemiec i Francji, a interesy Polski | Starcie Mocarstw

“Starcie Mocarstw” prowadzą dr Jacek Bartosiak (Strategy&Future) oraz Bartłomiej Radziejewski (Nowa Konfederacja).   Tym razem prowadzący mówią dużo na temat francusko - niemieckiego sporu o przyszłość projektu unijnego i kształtu nowej Europy, a także o propozycji ministra obrony Niemiec na temat odnowienia stosunków Niemców z Amerykanami. Bartłomiej Radziejewski i Jacek Bartosiak szczegółowo komentują konsekwencje tego ruchu dla najważniejszych państw regionu: Niemiec, Francji, Rosji, czy Polski oraz omawiają komentarz min. Błaszczaka w Politico, który wzbudził szczególne emocje w trakcie programu. A co z tym wszystkim wspólnego ma Kaukaz oraz Białoruś? Oglądnijcie Starcie mocarstw, żeby się dowiedzieć:   >>>  Zobacz książkę Jacka Bartosiaka "Koniec końca historii" <<<   >>> Kup książkę Bartłomieja Radziejewskiego "Między wielkością a zanikiem. Rzecz o Polsce w XXI...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

ekspert ds. geopolityki i strategii, założyciel i właściciel Strategy&Future, dyrektor Programu Gier Wojennych i Symulacji Fundacji Pułaskiego, Senior Fellow w The Potomac Foundation w Waszyngtonie, współpracownik „Nowej Konfederacji”. Jacek Bartosiak jest popularnym publicystą i błyskotliwym pisarzem. Dużym zainteresowaniem cieszą się jego wykłady, artykuły oraz książki: „Pacyfik i Eurazja. O wojnie”, „Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju”, „Przeszłość jest prologiem” oraz "Koniec końca historii".
prezes i założyciel Nowej Konfederacji, dyrektor Wydawnictwa Nowej Konfederacji. Autor książki "Między wielkością a zanikiem. Rzecz o Polsce w XXI wieku". Politolog zaangażowany, publicysta i eseista, organizator. Absolwent UMCS i studiów doktoranckich na UKSW. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał w Polskim Radiu i, zwłaszcza, w „Rzeczpospolitej” Pawła Lisickiego, później był wicenaczelnym portalu Fronda.pl i redaktorem kwartalnika „Fronda”. Następnie założył i w latach 2010–2013 kierował kwartalnikiem „Rzeczy Wspólne”. W okresie 2015-17 współtwórca i szef think tanku Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Publikował też m.in. w „Gazecie Polskiej”, "Gazecie Wyborczej", „Gościu Niedzielnym”, "Dzienniku Gazecie Prawnej", "Arcanach", „Polsce The Times”, „Super Expressie”, "Fakcie". Pochodzi z Lublina, mieszka w Warszawie.

Komentarze

5 odpowiedzi na “Euroatlantycki spór Niemiec i Francji, a interesy Polski | Starcie Mocarstw”

  1. Lidia Baranek pisze:

    A my (nasi rządzący ) jak dzieci we mgle ..
    Wciąż.
    Naiwna ja : Czy Prezydent/Premier /Prezes mają szanse / zechcą tego posłuchać ?
    Jakimi ludźmi się otaczają
    Jakimi doradcami
    Klasa polityczna .. ehh
    Zwykła gospodyni domowa rozumie pewnie więcej i widzi dalej niż dzisiejszy ”czołowy” polski polityk.

    Miło było posłuchać z rana przy kawie bardzo (!) ciekawej dyskusji.
    Pozdrawiam i czekam na więcej.

  2. Lidia Baranek pisze:

    Ps.Dodam tylko,że całkowicie zgadzam się z Doktorem Bartosiakiem miedzy innymi,że Francja nie ma żadnego interesu pilnować wschodniej flanki NATO.

  3. Jarosław pisze:

    Wbrew entuzjazmowi pana Bartosiaka naprawdę nihil novi sub sole. Oczywiście PiS na propozycję Karrenbauer się dąsa, stąd rezerwa Błaszczaka i obawa, że Niemcy zdystansują Polskę jako najważniejszy sojusznik Ameryki w Europie, gdyż trzeba będzie skończyć z antyniemiecką retoryką PiS tak dobrze służącą tej partii w rozgrywaniu wewnętrznej sceny politycznej i przy okazji niszczeniu pozycji Polski w Europie. Nie wiem jak PiS to zniesie, że trzeba się będzie bardziej liczyć z Niemcami, którzy wraz z Amerykanami będą nam gwarantować bezpieczeństwo… Robią to zresztą już dzisiaj, jako amerykański podwykonawca, ale będą to robić w znacznie większym stopniu, oczywiście we własnym, dobrze pojętym interesie utrzymania “Mitteleuropy”. Dlaczego w końcu Niemcy z tym wychodzą do Amerykanów ? Sikorski już wiele lat temu wzywał ich do wzięcia większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo Europy. Otóż Niemcy, po prostu zaczęli na serio bać się rosyjskich rakiet, zwłaszcza tych najbliżej zlokalizowanych w Obwodzie Królewieckim. Drugi powód to brak broni atomowej i niechęć (polityczna) do jej posiadania. Stąd wolą być klientem nuklearnego parasola ochronnego USA niż np. Francji, z którą mają równie trudną historię jak z Polską. Po trzecie dla Francji, w najmniejszym stopniu nie zagrożonej przez Rosję w odróżnieniu od Niemiec, pomost bałtycko-czarnomorski zawsze będzie kartą przetargową z Moskwą, do czego Niemcy nie mogą dopuścić i dlatego mówią Macronowi, non, merci za francuski parasol ochronny. Zdecydowanie wolą amerykański, gdyż wiedzą, że Ameryka nigdy nie opuści pomostu bałtycko-czarnomorskiego, gdyż nie może sobie pozwolić na utratę zasobu europejskiego na rzecz Rosji w globalnej rywalizacji z Chinami i Rosją. Pan Jacek słusznie powiedział, że Amerykanie PiS-owi szybko wytłumaczą jak ma postrzegać niemieckie propozycje. Gdyby rządził w MSZ Sikorski już dziś uzgadniałby z Heiko Maasem jak zrobić z Francji junior-partnera Niemiec i Polski, a tak cóż – czekamy na przyjazd ludzi Blinkena z instrukcjami dla polskiego rządu. Jednak wielkiej geopolityki polskiej się pan Bartosiak nie doczeka jeśli rząd PiS zawetuje budżet unijny. To jest dzisiaj kluczowa dla Polski sprawa. Czy historia zatoczy koło Siciński 1652 – Morawiecki 2020 i przypomni sobie o wielkiej polskiej tradycji liberum veto, której rozbiory były prostą konsekwencją ?

  4. Jarosław pisze:

    Niestety panowie nie omówili najważniejszego przekazu pani Karrenbauer dla Amerykanów, mianowicie propozycji uzgadniania z Niemcami nowego ładu z Chinami. To jest kluczowe w wypowiedzi niemieckiej pani minister i z Bidenem nie powinno to być trudne. Tak oto Niemcy chcą zastopować Trójmorze, projektu oczywiście konkurencyjnego do zdominowanego przez nich projektu Unii Europejskiej.

  5. Krzysztof pisze:

    Zastanawiam się, czy gdyby – jak dr Bartosiak powiedzial – Polacy powiedzieli Niemcom jak na dobrej randce, że wiedzą “o co kaman”, ustami MSZ, premiera i calej świty w otoczeniu wojskowych i ekonomistów, to czy wówczas temat uzależnienia wypłaty środków z UE od “praworządności” zniknąłby tak szybko, jak się pojawił? Innymi słowy czy Niemcy w obliczu informacji ze strony polskiej, że rozumiemy co się dzieje i gramy do jednej bramki, odpusciliby rządowi PiS? Pytanie oczywiście czysto hipotetyczne bo raczej trudno wierzyć w szersze horyzonty myślowe w obozie władzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz