Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Prosty eksperyment myślowy musi prowadzić do wniosku, że niezatrzymany w porę proces postępującej stopniowo dewastacji polskiej sfery publicznej spowoduje tragiczne skutki
Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie, a więc można powiedzieć, że PiS ma w dużej mierze zabezpieczone dwa filary władzy – w Belwederze i (częściowo) na Wiejskiej. Obóz władzy ma więc przestrzeń do podejmowania strategicznych decyzji. W którą stronę pójdzie Polska po wyborach?
Wybory prezydenckie pokazały, że legitymacja PiS do przeprowadzania radykalnych zmian jest nadal silna, a na Polaków doskonale działa strach – przed „agnostykami polskości” (z jednej strony) lub „faszystami” (z drugiej)
Trzaskowski gra o socjalkonserwatywny elektorat z Polski B i C, przez dekady III RP pozbawiony sensownego wsparcia publicznego. Elektorat, który PO traci od lat – zablokowana przez własną doktrynę, zaślepiona „wielkomiejskocentrycznym” oglądem polskich spraw
Duda i Trzaskowski prześcigają się w obietnicach dla wolnorynkowych zwolenników Konfederacji. Tymczasem zarówno rządy PO-PSL, jak i Zjednoczonej Prawicy, częściej podnosiły niż obniżały podatki
Politycy nie muszą się spowiadać ze swoich spotkań z grupami interesu, a wielu „nielobbystów” cieszy się, że mogą z politykami pogadać całkiem off the record i zaproponować to i owo, bez ryzyka, że ktoś połączy kropki
„Debaty” prezydenckie z samymi sobą to kolejny wielki trumf plemiennego partyjniactwa. A więc rosnącej w ostatnich latach w siłę kultury (antykultury?) politycznej, która wyżej stawia interes własnej formacji niż interes narodu, wynosi partyjną część nad społeczną całość. Co za tym idzie, wyżej ceni też rozmowę ze swoimi niż ze wszystkimi
Nowa matryca VAT była potrzebna, ale niewiele zmieni. Obniżki podatków mogłyby pomóc w wyjściu z koronakryzysu, jednak rządzący wyeksploatowali w zasadzie cały potencjał budżetu. Czeka nas więc raczej zaciskanie pasa
Mimo postępów w polityce społecznej, PiS nie zaradził bolączkom polskiej prowincji. Mowa o wykluczeniu komunikacyjnym, deficycie tanich mieszkań na wynajem w mniejszych miastach, atrofii publicznej ochrony zdrowia
Żyjemy w systemie pasożytniczym, w państwie w znacznym stopniu zawłaszczonym przez żerujące na nim grupy interesów. W tych warunkach poważne potraktowanie republikańskich postulatów musiałoby mieć wywrotowe polityczne konsekwencje
Od doradców restrukturyzacyjnych, przez dostawców sprzętu medycznego po wypożyczalnie hulajnóg miejskich – na regulacjach wprowadzanych w związku z COVID-19 skorzystały liczne branże, często w nieoczywisty sposób
System polityczno-gospodarczy, jaki wprowadza w Polsce rząd Zjednoczonej Prawicy ułatwia drenowanie państwa przez różne grupy interesów
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie