Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Musztardą w kryzys, czyli od matrycy VAT do austerity

Nowa matryca VAT była potrzebna, ale niewiele zmieni. Obniżki podatków mogłyby pomóc w wyjściu z koronakryzysu, jednak rządzący wyeksploatowali w zasadzie cały potencjał budżetu. Czeka nas więc raczej zaciskanie pasa
Temat podatków zarówno w debacie publicznej, jak i w plotce ulicznej staje się niezwykle gorący. Podatki dawno już nie wzniecały tylu emocji i spekulacji. Dzieje się tak po pierwsze za sprawą tzw. matrycy VAT, dumnie i szumnie wdrożonej od 1 lipca br. Po drugie – za sprawą trwającej kampanii wyborczej, wszak politycy zawsze do wyborów obiecują obniżki podatków, żeby po wyborach je podnieść. Po trzecie w końcu, podatki to temat dnia. Tli się bowiem kryzys pandemiczny, który domaga się uruchomienia skutecznego instrumentarium walki z nim, w tym zmian w polityce podatkowej. Nowa matryca VAT z zupełnie niezrozumiałych przyczyn wywołuje tak wiele emocji. To zabieg czysto techniczny, który reguluje i ujednolica stawki VAT w przypadkach, w których podobne lub spokrewnione produkty...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

ekonomista, wykładowca akademicki i trener kadr menedżerskich; profesor i rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Jest autorem ponad 230 publikacji naukowych, głównie z zakresu ekonomii, badań koniunkturalnych, zarzadzania w kryzysie i zarządzania strategicznego. Od lat prowadzi szeroką działalność propagatorską i publicystyczną

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Musztardą w kryzys, czyli od matrycy VAT do austerity”

  1. Sherlock00 pisze:

    Śmiem twierdzić, że nawet gdyby politycy powiedzieli, że podniosą po wyborach podatki, to i tak część społeczeństwa by tego nie zrozumiała, nie uwierzyła, zignorowała, bo zakłada, że pieniądze w budżecie państwa /rządu biorą się z niczego, albo lepiej, to rząd, ministrowie ze swojej kasy daj. 🙂 Bo mają. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz