Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Pat w Berlinie

Po zerwaniu koalicji Europa tkwi w zawieszeniu. Nowe wybory są najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wyjścia z obecnego pata, co nieznacznie faworyzuje AfD

FDP, wolni demokraci, zerwali rozmowy koalicyjne toczące się nad utworzeniem rządu. Ich lider Christian Lindner nie musiał wyciągać wydrukowanego speechu. Z głowy, bez zająknięcia, zdaniami płynącymi jak strumień wyłuszczył sedno sprawy: „Lepiej nie rządzić niż rządzić źle”. To oświadczenie w nocy z niedzieli na poniedziałek wprawiło w osłupienie trójkę pozostałych uczestników maratonu rozmów: chadecję kanclerz Merkel (CDU), ją siostrzaną, choć krnąbrną partię z Bawarii (CSU) i ekologicznych socjalistów (partię zielonych).  Ten polityczny melanż od przypisanych partiom barw nosi nazwę koalicji Jamaica, gdyż zawiera wszystkie kolory flagi karaibskiego kraju (chadecja – czarny, liberałowie – żółty, zieloni – jakżeby inaczej – seledyn).

Po tym, jak druga siła w kraju, socjaldemokraci (SPD), odmówiła zwycięskiej w wyborach Merkel odnowienia z nią wielkiej koalicji, nadzieje na szczęśliwe zawarcie egzotycznego jak na warunki niemieckie, ale arytmetycznie jedynie możliwego wariantu, nie były wyssane z palca. Czwórka negocjatorów do znudzenia przypominała o credo politycznej kultury w Niemczech: odpowiedzialności za kraj. Trudno ją jednak dostrzec w przypadku FDP, skoro o zerwaniu rozmów zadecydowało dobro partii. Liberałowie, którzy po kadencji nieobecności powrócili do parlamentu, już samym tym faktem odnieśli sukces i mogli sobie pozwolić na luksus fiaska rozmów koalicyjnych.  By nie otrzymać łatki oportunistów, gotowych za każdą cenę zasiąść w ławach rządowych. Sondaże potwierdzają wyłączną odpowiedzialność liberałów za powstały w Berlinie pat. 55 procent Niemców palcem wskazuje na FDP. Co gorsza, nie brak opinii, że liberałowie od początku mydlili tylko oczy, myśląc o finalnym zerwaniu negocjacji.  „To godzina próby, nie kryzys państwa”, zarzeka się jednak nowy przewodniczący parlamentu, Wolfgang Schäuble.  Na wyrost, bo po zerwaniu rozmów Europa tkwi w zawieszeniu.

Nie brak opinii, że liberałowie od początku mydlili tylko oczy, myśląc o finalnym zerwaniu negocjacji

Wprawdzie po ostatnich wyborach w Holandii pół roku, a w Belgii nawet półtora roku zabrało utworzenie rządu, a świat się nie zawalił. To casus Niemiec wygląda inaczej. Co najmniej na europejskiej scenie Berlin nadaje ton, a na światowej należy do global player. Brak silnego rządu oznacza drętwotę na linii kontaktów z USA, Chinami i Rosją. W próżni zawisła podana przez Macrona podczas jego przemówienia na Sorbonie ręka. Dla toczących się negocjacji z Brytyjczykami o Brexicie komisaryczny rząd w Berlinie to wręcz dramat. Tym bardziej, że czas nagli. W Italii wybory odbędą się w następnym roku. A Hiszpania rozrywana jest konfliktem w Katalonii. W 2019 roku w Brukseli trzeba będzie zainstalować nową Komisję i okienko czasowe się zamknie. Tymczasem z perspektywy sąsiadów Niemcy mają do rozwiązania problem, ale z gatunku luksusowego: solidny portfel, stosunkowo słaba ultraprawica (AfD), i silne partie centrowe. Skoro jednak Niemcy zmagają się z problemem, to znaczy, że sami nie chcą go rozwiązać. Wyjątkowo złowieszczy przekaz dla autokratów różnej maści, którzy z radości zacierają ręce, widząc słabości systemu demokratycznego w jego perfekcyjnym do tej pory wykonaniu „Made in Germany”.

Upadek rozmów koalicyjnych rzucił odium na głównego negocjatora, który w swoim ręku trzymał wszystkie nici rokowań, Angelę Merkel. Możliwe, że dopiero teraz wielu uświadomiło sobie, że Merkel, choć zdobyła najwięcej głosów we wrześniowych wyborach, przegrała je. Ledwo jednak Christian Lindner zakończył „dream” o Jamaice, CDU pośpiesznie zjednoczyła się wokół swojej liderki. Nie ma dla niej obecnie alternatywy. Szczególnie w kontekście nowych wyborów. Chadeccy posłowie nie zechcą obniżać swoich szans hałaśliwą debatą personalną. Do nowych wyborów pozycja Merkel pozostanie niezagrożona. Czy jednak, o ile dojdzie do ponownych wyborów, najbardziej prawdopodobnego scenariusza, Merkel jest w stanie je wygrać? Tak, choć stało się to znacznie trudniejsze. Choćby dlatego, że kampania wyborcza bardziej niż ofertą programową zajmie się kwestią winy za obecną sytuację. W tym także odpowiedzialnością Merkel za niedostateczne uwzględnienie postulatów FDP i forowanie Zielonych w rozmowach koalicyjnych. Obecna kanclerz jednak w przeszłości udowodniła, że przyparta do ściany, działa jeszcze bardziej skutecznie.

Nowe wybory są najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wyjścia z obecnego pata, co nieznacznie faworyzuje AfD, nieobciążoną hipoteką rozmów koalicyjnych. Możliwe jest jednak i to, że wyborcy uznają, iż sześć partii w Bundestagu powoduje jego rozdrobnienie, utrudniając utworzenie rządu. I skłoni ich do oddania głosu na partie wiodące, CDU i SPD.  Wydaje się jednak, że nowe wybory nie zmienią zasadniczo układu sił. Po dwóch miesiącach, jakie minęły od wrześniowych wyborów słupki poparcia dla partii prawie nie drgnęły. Skoro nowe wybory odbędą się nie za miesiąc czy dwa, ale najwcześniej na wiosnę, to możliwa jest też wielka koalicja CDU – SPD lub rząd mniejszościowy. Wprawdzie socjaldemokraci po wrześniowych wyborach od razu zdecydowali, że odpowiedzialność za kraj w ich przypadku oznacza przejście od opozycji. Ale jeśli nie sformowano rządu, to nie ma także opozycji. To musi skłonić socjaldemokratów do ponownego przemyślenia ich stanowiska, tym bardziej, że zaraz po zerwaniu rozmów prezydent kraju Frank Walter Steinmeier, z szeregów SPD, przywoływał polityków do porządku. Niewykluczone więc, że za kulisami przemówi do rozsądku szczególnie Martinowi Schulzowi. Przeciwko jego stanowisku o przejściu do opozycji w SPD rośnie ferment, zarówno na partyjnych szczytach, jak i na dole. Wielu socjaldemokratów uważa zafiksowanie się Schulza na nowe wybory za przedwczesne i nie bardzo szczęśliwe. Za dwa tygodnie zbierze się partyjny kongres i określi stanowisko. Wybierze także nowego przewodniczącego. Na razie zgłosił się jeden kandydat: Martin Schulz. O ile jednak osoba lidera wydaje się więc przesądzona, o tyle nie dotyczy to kierunku, w którym w obecnej sytuacji podąży SPD.

Ostatnie wieści z obozu socjaldemokratów donoszą o tym, że coraz głośniej mówi się tam o utworzeniu rządu mniejszościowego

Ostatnie wieści z obozu socjaldemokratów donoszą o tym, że coraz głośniej mówi się tam o utworzeniu rządu mniejszościowego. Artykuł 63 niemieckiej konstytucji dopuszcza taką ewentualność, choć polityczna praktyka kraju przemawia przeciwko takiej opcji. Jedynie w 2008 roku Roland Koch z CDU stał na czele rządu mniejszościowego w Hesji. Teraz, w konkretnym przypadku, oznaczałoby to, że CDU z Merkel zawarłoby rząd mniejszościowy albo z FDP, albo z Zielonymi. Pragmatyczna Merkel mogłaby sobie w takiej sytuacji zgrabnie poradzić, szukając przy każdorazowym głosowaniu w Bundestagu parlamentarnej większości. Praktyka duńska, która nigdy nie doprowadziła do destabilizacji kraju, także przemawiałaby za możliwością implantacji pomysłu do Niemiec na scenę federalną. W końcu demokracja żyje z politycznej konfrontacji, ścierania się poglądów i budowania większości. Na razie jednak CDU wypowiada się stanowczo przeciwko opcji rządu mniejszościowego jako niesatysfakcjonującego rozwiązania w obliczu stojących przed Niemcami i Europą wyzwań.

Historyk, politolog, watykanista, komentator polityczny portalu TOK FM i telewizji POLSAT NEWS. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz germanistykę na Albert-Ludwigs-Universität we Freiburgu. Doktorat w 2003 r. (Albert-Ludwigs-Universität Freiburg), habiltacja w 2008 r. (Albert-Ludwigs-Universität Freiburg). Od 2009 roku kierownik katedry im. Konrada Adenauera w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. J. Tischnera. Ostatnie publikacje: "Angela Merkel - cesarzowa Europy" (Agora 2014), https://histmag.org/arkadiusz-stempin-sojusznicy-od-fryderyka-i-katarzyny-wielkiej-do-merkel-i-putina-recenzja-13278

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz