Newsletter

Ludwik Dorn

Współpracownik „Nowej Konfederacji”, polityk i publicysta, od 27 kwietnia 2007 do 4 listopada 2007 r. marszałek Sejmu, w latach 2005–2007 wicepremier oraz minister spraw wewnętrznych i administracji w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, były członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego, od 1997 r. poseł na Sejm III, IV, V, VI i VII kadencji.

Publikacje autora

Ratunek dla Unii: wzmocnienie parlamentów narodowych

Co najmniej od 2008 roku słabnie legitymacja Unii Europejskiej. Efektem jest znaczące umocnienie się antyeuropejskich partii politycznych i powszechny zwrot ku państwom narodowym. Nowe określenie roli parlamentów narodowych w Unii może być racjonalną odpowiedzią na ten zwrot

Będzie konflikt Prezydent-Premier?

Grozi nam poważny konflikt kompetencyjny. Czy postanowienie o zgodzie lub odmowie na oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego SN wymaga kontrasygnaty premiera, czy też nie? Zadajcie to pytanie, a będzie się działo

Jak konstruktywnie wzmocnić parlamenty

Wzmocnienie roli parlamentów narodowych w strukturze politycznej Unii może być odpowiedzią na realny problem polityczny

Porozumienie nuklearne z Iranem: między Stanami a Unią

Rozsądne będzie przeciąganie procesu decyzyjnego w UE w sprawie odpowiedzi na sankcje amerykańskie tak, by doczekać wiarygodnej i wiążącej deklaracji Amerykanów w sprawie stałej obecności ich wojska w Polsce

Szklanka napełniona do połowy

W exposé Czaputowicza wśród ideologicznych mgieł przesłaniających „dobrej zmianie” realia stosunków międzynarodowych pojawiły się prześwity, przez które przeziera rzeczywistość. Izolacja od niej jednak trwa.

Amerykanie targają “dobrą zmianę” za uszy?

Władze kraju, którego bezpieczeństwo w przeważającej mierze zależy od USA, nagle zaczynają stroić fochy i wbrew regułom dyplomatycznym obrażać swego protektora. Żadne supermocarstwo nie może przejść nad tym do porządku dziennego

Kandydowanie do KRS? Nie, dziękujemy

Minął już półmetek zgłaszania kandydatów do KRS, jednak nadal ich brak. Na razie kandydowanie nie opłaca się ani sędziom pisowskim, ani niepisowskim. Możliwe, że w efekcie kandydatury zgłoszą sędziowie zależni od ministra sprawiedliwości – jednak byłby to empiryczny dowód na podporządkowanie sobie przez PiS sądownictwa

Ustawa o jawności – lekarstwo gorsze od choroby

W proponowanej ustawie widać wyraźny zamysł podziału uczestników debaty publicznej na „niepodejrzanych” - tych, których rząd sam sobie wybrał do konsultacji, i z natury rzeczy „podejrzanych” - całą resztę, która powinna się tłumaczyć z tego, komu służy i kto za nią stoi

Katalońska noga w unijnych drzwiach

Kryzys konstytucyjny w Hiszpanii powoduje, że nowy kształt Unii Europejskiej będzie wyłaniał się wolniej. To dobra wiadomość dla Polski

Wizja Trumpa

Wszyscy prezydenci USA od czasu rozpadu Związku Sowieckiego działali w ramach intelektualnej koncepcji Fukuyamy. Administracja Trumpa jest pierwszą, która odwołuje się do koncepcji Huntingtona

Otorbiony tygrys, przyczajony smok

W bezwładne trwanie podtrzymywanej przez miękką postsmoleńską stasis wspólnoty uderzył mróz ze Wschodu