Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Macron gra bronią nuklearną. O co?

Większa Francja – to cel podstawowy. W każdym scenariuszu, od rozkwitu aż po rozpad UE i NATO. Zastanówmy się w Polsce, jak możemy na tym skorzystać
Prezydent Francji Emmanuel Macron zainicjował w zeszłym tygodniu nie tylko odwilż w relacjach z Polską, ale też zaczął nową fazę swojej gry na skalę europejską. Już jego wizyta w naszym kraju była ważna nie tylko dla relacji dwustronnych, ale też dla całej Unii. Macron zapowiadał reaktywację Trójkąta Weimarskiego, mówił o triumwiracie francusko-niemiecko-polskim jako potencjalnie przywódczym dla całej Wspólnoty, sygnalizował rozpoczęcie debaty o europejskim odstraszaniu nuklearnym. Kwestię bezpieczeństwa rozwinął podczas piątkowej prezentacji uaktualnionej francuskiej doktryny obronnej w paryskiej Szkole Wojennej. Z dużej chmury mały deszcz Jak zwykle u prezydenta Macrona, przy obu okazjach padło wiele pięknych, starannie dobranych słów, składających się na strzeliste wizje przyszłości. Któż w Unii nie chciałby silnej Europy, zdolnej samodzielnie się bronić, i to nie tylko przed...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 19,90 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

dyrektor i założyciel „Nowej Konfederacji”. Politolog zaangażowany, publicysta i eseista, organizator. Absolwent UMCS i studiów doktoranckich na UKSW. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał w Polskim Radiu i, zwłaszcza, w „Rzeczpospolitej” Pawła Lisickiego, później był wicenaczelnym portalu Fronda.pl i redaktorem kwartalnika „Fronda”. Następnie założył i w latach 2010–2013 kierował kwartalnikiem „Rzeczy Wspólne”. W okresie 2015-17 współtwórca i szef think tanku Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Publikował też m.in. w „Gazecie Polskiej”, "Dzienniku Gazecie Prawnej", „Gościu Niedzielnym”, „Polsce The Times”, "Arcanach", „Super Expressie”, „Znaku”. Pochodzi z Lublina, mieszka w Warszawie. Prowadzi profile na Facebooku i Twitterze. https://www.facebook.com/bradziejewski https://twitter.com/Radziejewski

Komentarze

3 odpowiedzi na “Macron gra bronią nuklearną. O co?”

  1. torero pisze:

    Podobno nie ma głupich pytań, ale nie ustaję w próbach weryfikacji: jakie znaczenie ma [wzmiankowana w tekście] liczba głowic nuklearnych powyżej setki, skoro już nawet kilkunastoma – kilkudziesięcioma można odparować w zasadzie dowolne państwo?

  2. cieszymir pisze:

    Jeśli zamierza redukować arsenał atomowy, to niech okaże dobrą wolę i nam odsprzeda.

  3. torero pisze:

    Sam sobie, bo jak widać nawet głupiego pytania bez kawy zadać dobrze nie potrafię… Chodzi mi o to, czy fakt, czy jakieś państwo ma tych głowic 100, czy 1000, robi jeszcze jakąkolwiek REALNĄ różnicę w czymkolwiek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz