Jeśli chcesz przeczytać ponownie ten artykuł lub brak Ci teraz czasu aby przeczytać całość, możesz dodać go do swojej listy artykułów. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Juncker ukazuje przyszłość Unii

Propozycje Junckera, które mają zapewnić większą jedność w Europie, w rzeczywistości mogą przyczynić się do jeszcze większych podziałów

We wrześniu 2018 roku szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wygłosił swoje ostatnie orędzie o stanie Unii Europejskiej. Nie jest to jednak tylko sentymentalne pożegnanie się tego weterana polityki europejskiej z funkcją. Jest to bardzo ważna wskazówka dotycząca tego, jak establishment europejski postrzega przyszłość Unii. Wiele spośród propozycji wymienionych przez przewodniczącego Komisji było bowiem od wielu miesięcy intensywnie dyskutowanych w Brukseli i w Strasburgu, a wcześniej były proponowane m.in. przez dyplomatów niemieckich i francuskich.

W orędziu najczęściej padło słowo „jedność”. Juncker apelował o większą spójność w UE zwłaszcza w związku z wyzwaniami globalnymi. Jest też ona potrzebna w obliczu kłopotów wewnętrznych, a jej praktyczną realizacją powinna być solidarność między państwami. Tak więc dążenie do jedności jest według elit proeuropejskich czymś niezwykle istotnym w nadchodzącej przyszłości. Powinna ona prowadzić do poprawy zarządzania w UE, a tym samym do szybszego i lepszego rozwiązywania problemów wewnętrznych lub odpowiadania na wyzwania globalne.

Głosowanie większościowe może poprawić sprawność zarządzania, ale też daje przewagę największym państwom, mającym przeważającą siłę głosów w instytucjach międzyrządowych

To, co wydaje się nie mniej ważne, to sposoby, w jaki ta polityczna jedność ma być osiągana. Ze słów Junckera wynika, że myśli głównie o dwóch działaniach. Po pierwsze o zwiększeniu zakresu spraw, w których decyzje będą podejmowane w głosowaniu większościowym. Po drugie, o nacisku na implementację prawa unijnego w państwach członkowskich.

Wśród nowych obszarów objętych głosowaniem większościowym Juncker wymienił m.in. politykę zagraniczną UE, jak również sprawy podatkowe. Jednak według „Financial Times”, obecnie w Unii dyskutuje się o około 40 nowych obszarach mających zostać objętych taką procedurą decyzyjną. Wśród nich jest też polityka obronna i wieloletnia perspektywa finansowa (a więc budżet UE). Głosowanie większościowe może poprawić sprawność zarządzania, ale też daje przewagę największym państwom, mającym przeważającą siłę głosów w instytucjach międzyrządowych. Niechętne tej reformie są przede wszystkim państwa mniejsze, które mogą być systematycznie przegłosowywane w bardzo ważnych dla nich obszarach. Ponadto, należy pamiętać, że niektóre państwa straciły w ostatnich latach zaufanie do liderów integracji, a tym samym podejrzliwie podchodzą do kwestii głosowania większościowego. Według naukowców (m.in. Fritza W. Scharpfa) w istniejących ramach ustrojowych Unii przegłosowywanie mniejszych państw jest sprzeczne z zasadami demokracji, gdyż może prowadzić do pominięcia woli większości wyborców w danej wspólnocie politycznej. Niestety, póki co na poziomie europejskim nie ma prawdziwej demokracji, przynajmniej zgodnej z podstawowymi standardami tego ustroju.

Orędzie Junckera zapowiada również położenie nacisku na egzekwowanie zasady rządów prawa i wyroków Trybunałów Sprawiedliwości UE. Ma to związek z chęcią zwiększenia implementacji prawa europejskiego przez państwa członkowskie, a tym samym wdrażania decyzji podejmowanych zgodnie z coraz częściej stosowanym większościowym trybem procedowania. Ma to uczynić Unię bardziej skuteczną, m.in. w zakresie reagowania na kryzys migracyjny. Juncker zapowiadał federalizację zarządzania tym obszarem. I nie chodzi jedynie o ustanowienie europejskich mechanizmów zarządzania uchodźcami (np. powołania Europejskiej Agencji Uchodźców). Dotyczy również przekazania na poziom UE kompetencji w polityce migracyjnej i ochronie granic, które do tej pory były w gestii władz narodowych. Przykładowo Juncker wspomniał o wzmocnieniu (do 10 tysięcy) europejskiej straży granicznej. Według propozycji opracowywanych obecnie przez Komisję ma ona mieć uprawnienia autonomiczne w stosunku do narodowych straż granicznych, co może prowadzić do przejęcia odpowiedzialności przez instytucje unijne za ochronę granic i egzekwowania na nich prawa unijnego. Wśród innych propozycji Junckera znalazły się m.in. legalne sposoby organizowania napływu imigrantów z Afryki, jak również objęcie programem Erasmus docelowo ponad 100 tys. studentów z państw afrykańskich.

Wśród innych propozycji Junckera znalazły się m.in. legalne sposoby organizowania napływu imigrantów z Afryki, jak również objęcie programem Erasmus docelowo ponad 100 tys. studentów z państw afrykańskich

W orędziu Junckera pojawiło się wiele innych propozycji, mniej lub bardziej racjonalnych lub niekiedy tylko życzeniowych. Niektóre są bardzo kontrowersyjne wśród państw członkowskich. Najważniejsza jednak jest ścieżka strategiczna poprawy zarządzania w UE zarysowana w jego wystąpieniu. Polega ona na zwiększeniu liczby spraw głosowanych większościowo i następnie ich zdecydowane wdrażanie na mocy zasady praworządności. Wywołuje to kontrowersje z uwagi na zwiększanie deficytu demokratycznego w UE. Dlatego coś, co ma zapewnić większą jedność w Europie – może przyczynić się do jeszcze większych podziałów w przyszłości.

Współpracownik „Nowej Konfederacji”, socjolog, politolog i historyk. Jest profesorem na Uniwersytecie Warszawskim. Ekspertem Instytutu Sobieskiego i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w analizie polityk gospodarczych w UE i w państwach członkowskich, a także w zarządzaniu publicznym. Ostatnio opublikował „W objęciach europeizacji” (ISP PAN, Warszawa 2012) oraz zredagował książkę „Między polityką a rynkiem. Kryzys Unii Europejskiej w analizie ekonomistów i politologów” (Uczelnia Łazarskiego, Warszawa 2013).

Komentarze

2 odpowiedzi na “Juncker ukazuje przyszłość Unii”

  1. Polak pisze:

    Oddanie władzy Komisji Europejskiej to oddanie władzy Niemcom. Można się na to zdecydować albo nie, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.

  2. Zbych pisze:

    Państwa starej UE są oderwane od rzeczywistości. Nikt nie przedłoży swojego bezpieczeństwa nad ich fałszywą “solidarność” (np. Nord Stream 2, pracownicy delegowani) i “praworządność” (cenzura mediów i sądów w RFN). Powodzenia życzę UE! Polsko – czas się przebudzić z brukselskiego snu i szybko stawać na własne nogi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz