Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Granice dialogu

To koncepcja Boga wyznacza faktyczny kształt relacji między ludźmi i narodami
To koncepcja Boga wyznacza faktyczny kształt relacji między ludźmi i narodami Na pytanie o stosunek Kościoła do islamu usłyszymy dziś zapewne odpowiedź zawierającą magiczne słowo „dialog”. Używam tu odniesienia do magii ze względu na dominującą, jak się zdaje, praktykę, która nie tylko próbuje zaczarować tym słowem rzeczywistość, lecz także – zgodnie z logiką zaklęć – stanowi antytezę rozumienia i racjonalnej refleksji. Mówię zaś o praktyce, aby odróżnić w ten sposób używanie tego słowa-zaklęcia od jego teoretycznego ciężaru, z którym spotykamy się w wypowiedziach Magisterium. Roztropność i miłość Obchodzimy właśnie 50. rocznicę ogłoszenia przez II Sobór Watykański Deklaracji Nostra aetate „o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich”. Ponieważ wokół tego niewielkiego dokumentu narosło całkiem sporo nieporozumień, warto przypomnieć jego treść. Tekst rozpoczyna...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Historyk filozofii, w latach 2009-2012 redaktor naczelny "Christianitas"

Komentarze

2 odpowiedzi na “Granice dialogu”

  1. Jan K. pisze:

    „Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte” i wzywa katolików, aby „z roztropnością i miłością przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali owe dobra duchowe i moralne, a także wartości społeczno-kulturalne, które u tamtych się znajdują”.

    Jesli Kosciół mówi cos takiego, to powinien od razu powołać instytucje badające na gruncie teologii co w owych religiach jest “prawdziwe i swięte” i może zostać zaakceptowane oraz to co jest “nieprawdziwe” i “nieswięte”. Jeżeli tego nie zrobił, to pozostawił ogromną wyrwę w wierze katolickiej.

  2. Jan K. pisze:

    “wszyscy zaangażowani w edukację młodych […] powinni uczyć o świętym charakterze życia i wynikającej z niego godności każdej osoby, bez względu na pochodzenie etniczne, religię, kulturę, pozycję społeczną czy wybory polityczne”.

    To jest deklaracja naiwnosci, klasyczny wishfull thinking – dla wygody zakładają, że islam podziela te same prawdy wiary co oni. Właciwie jest to deklaracja raczej skierowana do swiata zachodu, niż do muzułmanów.
    Może jestem przewrażliwiony ,ale w tej “litanii” na końcu zabrakło mi jeszcze “bez względu na rasę, płeć, orientacje seksualną i tożsamosć płciową”. Mam odczucie, że to sformułowane jest stylistycznie niesmaczne, podobne formą do standardowych deklaracji z lewackiej nowomowy. Zresztą to kapłani już nie nauczają, ani nie nawracają, tylko “edukują”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz