Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Cztery lata PiS: okres częściowo zmarnowany

Rządy PiS to czas wzrostu wydatków socjalnych, silnego uzależnienia od USA i pogłębienia niektórych patologii państwa. Choć udało się osiągnąć np. większą ściągalność VAT i zmniejszenie ubóstwa skrajnego, wiele problemów pozostaje bez rozwiązania
Dwa lata temu w książce postawiłem tezę, że rządy PiS tak naprawdę nie przeprowadziły – jak głosi tytuł – „żadnej zmiany”. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że „żadna”, gdy spojrzeć całościowo na działania Prawa i Sprawiedliwości, to zbyt wielki kwantyfikator: pasuje on do opisu wtedy, gdy myślimy o tym, że w polityce nadal panuje „dojutrkizm”, brak myślenia o tworzeniu społeczeństwa wolnych obywateli i republikańskiej wspólnoty. Jednocześnie w ciągu tych czterech lat zmieniło się równocześnie wiele i niewiele – a pytanie, czy w tych zakresach, w których zdarzyło się wiele, było więcej dobrego, czy złego, wciąż pozostaje otwarte. I fundamentalne dla oceny ostatnich czterech lat. Za rządów PiS mieliśmy do czynienia z bezprecedensowym w historii III RP rozszerzeniem państwowej redystrybucji...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Kup prenumeratę
Stefan Sękowski
Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Cztery lata PiS: okres częściowo zmarnowany”

  1. sgasik pisze:

    Kwestię TK ewentualna nowa władza może rozwiązać prościej, i zgodnie z wykładnią obecnie rządzącej ekipy. Najpierw należy uchwalić ustawę o zawieszeniu działania TK. Aktualna ekipa twierdzi, że 1. ustawy są uznawane za zgodne z konstytucją do momemntu wypowiedzenia się TK. 2. prawa nie interpretuje się na podstawie konstytucji a tylko TK może podważyć legalność ustaw. No ale TK będzie zawieszone, więc nikt nie podważy takiej ustawy. Ani żadnej następnej, aż do uchwalenia ustawy o przywróceniu działania TK.

  2. SethAlevy pisze:

    Można by się z całością zgodzić gdyby to była jakaś teoretyczna rozprawa w pracy naukowej. Niestety rzeczywistość niektóre rzeczy weryfikuje.
    Denerwuje mnie idealistyczne podejscie liberałów czy republikanów do państwa i jego problemów. Łatwo je wytykać i wskazywać pozornie proste rozwiązania, ale w praktyce nie idzie tego tak zrealizować w rzeczywistym państwie, a co dopiero w nękanej różnymi problemami i patologiami społecznymi Polsce.
    Jednym z głównych jest postępująca od kilka lat, a ostatnio osiągająca rekordowe wyniki polaryzacja polityczna oraz wynikające z tego podziały. W tym momencie nie ma według mnie mowy o odpolitycznieniu czegokolwiek. Najpierw należałoby wyciszyć konflikt wśród ludzi, tego jednak nie idzie zrobić bez woli polityków. Tutaj niestety podejście opozycji całkowicie zdaje się przekreślać tą możliwość. W mojej opini jej zaostrzajace się stanowisko opozycji w ostatnich latach jest główną przyczyną ostatecznego wypchnięcia ludzi niezależnych i merytorycznych polityki. Nie oszukujmy się jednak, że tak nie było za poprzednich rządów. Było to może bardziej subtelne, ale wciąż było i większośc stanowisk w państwie była upolityczniona. Stąd też wzięły się konflikty wokół sądownictwa, szkolnictwa wyższgo itd. PiS przecież nie postanowił sobie tak o “zaorać” kolejne sektory czy “łamać konstytucję” bo lubi. Tam często siedzieli ludzie związani z ówczesnymi rzadzacymi i oczywiście niechętni nowym. Do tego ludzie często nijacy, a nie raz niekompetetni czemu sprzyjał ogólny marazm i bylejakość w Polsce początku XXI wieku.
    Nowy rząd zaczął coś robić. W mojej opini wciąż niewiele, bardzo dużo okazji stracono, bardzo wielu dobrych pomysłów zarzucono. Ogólnie mocno zawiodłem się też aktualnej ekipie, ale w końcu poruszono szereg coraz bardziej palących problemów, obrano bardziej stanowcze stanowisko wobec złodziejstwa i oszustw, Polska zaczęła po prostu realizować coś co przypomina zarys jakiejś strategii. Niestety, ale nie widzę tutaj nikogo innego kto gwarantował by chociaż utrzymanie tych pozytywów, a co dopiero usunięcia problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz