Newsletter

Centralny Port Komunikacyjny – pośpiesznie pogrzebana szansa

Decyzja w sprawie lokalizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego została podjęta pochopnie, z pominięciem jakiejkolwiek debaty publicznej, a w dodatku bez jakichkolwiek przesłanek merytorycznych

TEN ARTYKUŁ POWSTAŁ DZIĘKI HOJNOŚCI DARCZYŃCÓW NK. ZOSTAŃ JEDNYM Z NICH!

Centralny Port Lotniczy (a później – Centralny Port Komunikacyjny) do niedawna był jedną z idei, które musiały czekać w szufladzie na realizację. Niewątpliwie jest to projekt wizjonerski i wyprzedzający dotychczasowe myślenie o transporcie w Polsce, gdyż jego głównym założeniem było odpowiadać na potrzeby, które dopiero się pojawią, a nie rozwiązywać problemy, które już zaistniały. Jednak o ile na etapie studiów i koncepcji dyskusja nad kierunkami działań jest jak najbardziej pożądana, to w momencie, kiedy dochodzi do podjęcia decyzji, wszystkie kluczowe pytania powinny mieć już swoją odpowiedź.

Proces przygotowania ustawy o CPK przebiega aktualnie w zawrotnym tempie. Opublikowany pod koniec kwietnia projekt został w ciągu dwóch tygodni uchwalony przez Sejm, a 15 maja senacka komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej zarekomendowała przyjęcie go bez poprawek. Rządowa ustawa nie podlegała również konsultacjom społecznym. Trudno powiedzieć, żeby toczyła się nad nią debata publiczna, mimo że zakres ustawy wykracza poza kwestie budowy CPK i ma istotny wpływ na obywateli oraz instytucje administracji państwowej i samorządowej.

Przygotowana w listopadzie ubiegłego roku koncepcja przygotowania i realizacji CPK była na bardzo niskim poziomie merytorycznym

Pośpiech dotyczy nie tylko czasu przygotowania ustawy. Również same jej zapisy wskazują, że realizacja inwestycji będzie musiała przebiegać w ekspresowym tempie. Dość powiedzieć, że decyzja o lokalizacji CPK ma być podjęta w oparciu o opinię 18 instytucji, z których każda musi wypowiedzieć się w ciągu 21 dni. Opinie te mają zastąpić wymagane obecnie prawem pozwolenia instytucji, wśród których znajdują się m.in. konserwatorzy zabytków, zarząd gospodarki wodnej, dyrekcje ochrony środowiska, zarządcy dróg i kolei czy administracja geologiczna. Wywłaszczenie nieruchomości ma się odbywać „nieco” wolniej – w ciągu trzech miesięcy od dostarczenia właścicielowi decyzji o lokalizacji CPK.

W pośpiesznej legislacji zabrakło oczywiście czasu na oszacowanie kosztów inwestycji. W ocenie skutków regulacji nie wskazano nawet przybliżonej wartości gruntów, które zostaną wniesione jako kapitał do spółki celowej, wysokości odszkodowań czy wreszcie kosztów budowy samego CPK i infrastruktury towarzyszącej. Nie dziwi to, bowiem przygotowana w listopadzie ubiegłego roku koncepcja przygotowania i realizacji CPK była na bardzo niskim poziomie merytorycznym: bez priorytetów, bez szczegółowych celów (lub z celami nierealnymi do osiągnięcia), za to z nieprawidłowo przygotowanymi harmonogramami (zakładającymi równoległą realizację etapów, które muszą być wykonywane szeregowo), z tezami sprzecznymi z dotychczas przeprowadzonymi studiami (jak w przypadku Kolei Dużych Prędkości), z dużymi brakami w wiedzy dotyczącej istniejącej i planowanej infrastruktury (autostrada A2). Nie mówiąc już o skupianiu się na nieistotnych i nierealnych do wdrożenia pomysłach, m.in. takich jak Hyperloop.

Łączne nakłady na budowę CPK nawet ex-post będą trudne do ustalenia, bowiem… nie będzie ich ponosić wyłącznie powołana dla realizacji tej budowy spółka celowa. Te „elastyczne” rozwiązania, tak zachwalane przez Mikołaja Wilda, stanowią prostą drogę do obciążania kosztami budowy CPK również zarządów dróg i kolei, Lasów Państwowych czy samorządów. Spółka celowa będzie mogła zawierać z wyżej wymienionymi „porozumienia”, na mocy których nie będzie musiała ponosić całości kosztów poszczególnych przedsięwzięć.

Dodatkowy niepokój w zakresie CPK podnosi także deklaracja Marcela Klinowskiego, doradcy pełnomocnika rządu ds. CPK, w sprawie rzekomo dokonanego już wyboru dwóch lokalizacji dla tej inwestycji. Jeżeli jest to deklaracja prawdziwa, to należy uznać, że decyzja w tej sprawie została podjęta pochopnie, z pominięciem jakiejkolwiek debaty publicznej, a w dodatku bez jakichkolwiek przesłanek merytorycznych. Dla wskazywanej lokalizacji w powiecie grodziskim nie przeprowadzono badań geologicznych ani nawet nie przygotowano wiatrogramu. Dodatkowym czynnikiem, który nakazuje takie działanie ocenić jak najbardziej negatywnie jest fakt, że to do CPK i jego lokalizacji mają zostać dostosowane wszystkie plany i strategie dotyczące rozwoju krajowej infrastruktury transportowej.

Jak widać, w przypadku aktualnie procedowanej ustawy o CPK więcej jest pytań niż odpowiedzi, a dyskusji nad nią nie było wcale. Jest za to pośpiech.