Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Cała władza w ręce cieni?

Janine Wedel opisuje powstanie klasy szarych eminencji wywierających wpływ na władzę i opinię publiczną. Ludzie ci nie odpowiadają przed nikim
Janine Wedel opisuje powstanie klasy szarych eminencji wywierających wpływ na władzę i opinię publiczną. Ludzie ci nie odpowiadają przed nikim W zglobalizowanym świecie, w którym coraz większą rolę odgrywają rozmaite traktaty i organizacje międzynarodowe, rośnie równocześnie pozycja władzy wykonawczej. Wokół niej orbituje też coraz więcej przedstawicieli „elit cienia”, o których pisze Janine Wedel. Maleje za to w szybkim tempie znaczenie parlamentów. To zjawisko musi niepokoić, bo daje premierom, prezydentom i kanclerzom coraz większą władzę. Jednocześnie zaś społeczeństwo, którego bezpośrednie interesy tradycyjnie reprezentowały zgromadzenia legislatywne - coraz słabiej swoje rządy kontroluje. To dlatego między innymi Radosław Sikorski nie konsultował z parlamentem swojego słynnego berlińskiego przemówienia (i wypływającej z niego polityki). Donald Tusk bardziej niż opiniami legislatywy przejmował się zaś zdaniem swej...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik Nowej Konfederacji, doktor nauk politycznych. Pracownik Uczelni Łazarskiego. Absolwent Louisiana State University, Ośrodka Studiów Amerykańskich UW oraz Instytutu Filologii Angielskiej UAM. Stypendysta Fundacji Fulbrighta, a także członek Philadelphia Society. Autor tekstów publicystycznych i naukowych z zakresu filozofii polityki oraz politologii porównawczej.

Komentarze

4 odpowiedzi na “Cała władza w ręce cieni?”

  1. Wojtek pisze:

    wow, napisać artykuł o masonerii i ani razu nie wymienić tej nazwy to sztuka. A pro po: parlament EU w ogóle nie jest decyzyjny, co wprost powiedział jeden z MEPów na spotkaniu przedwyborczym w naszej miejscowości. Oni tylko przyklepują decyzje Komisji, która znowuż nie jest wybierana przez obywateli. Ot i cała “demokracja” To ja już wolę średniowiecze i monarchę z Bożej łaski!.
    Ps. Dziękuję za możliwość komentowania dla użytkowników bezfejsbukowych.

    • marcin pisze:

      Think – tanki , firmy doradcze, fundacje – niewątpliwie są to podmioty , które mogą mieć duży wpływ na politykę. Uważam jednak że najczęściej daleko większy wpływ mają stojące za nimi i finansujące je korporacje ( w tym banki) czy też multimiliarderzy.W końcu to Soros finansuje fundacje Batorego, Google finansuje Panoptykon, a nie odwrotnie . I tym właśnie proponowałbym się zająć – jako następnym tematem tygodnia.

    • Urszula pisze:

      Dzięki za te informacje,ale jaka na to bagno jest rada? Wszyscy zachowują się jak zahipnoty zowani-nie buntują sie, nie wychodzą na ulicę,a przeciez jest nas dużo więcej niż tej bandy.

  2. Urszula pisze:

    dlaczego mój adres jest publikowany?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz