Brexit w wersji wasalnej

Listopadowa umowa o brexicie jest niekorzystna dla Brytyjczyków. Nic dziwnego, że niektórzy politycy na Wyspach określają ją jako kapitulację przed presją Brukseli

Dwie wypowiedzi polityków europejskich najlepiej oddają emocjonalny klimat negocjacji dotyczących brexitu. Manfred Weber – przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej w PE i wiodący kandydat tej formacji w wyborach na stanowisko szefa Komisji – powiedział na kongresie swojej partii, że obywatele UE muszą zobaczyć, że wyjście z UE jest kosztowne i jest gorszym rozwiązaniem niż dalsze członkostwo. Z kolei minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Jeremy Hunt, przyrównał trudności opuszczenia UE do wychodzenia ze Związku Radzieckiego, gdyż Bruksela szuka możliwości ukarania Brytyjczyków za ich decyzję.

Nic więc dziwnego, że kolejny etap brexitu, a więc uzgodnienie z Brukselą wstępnej, blisko 600-stronnicowej umowy o wyjściu UK z UE wywołał falę krytyki nad Tamizą i kilka dymisji w rządzie Theresy May. Wielu członków rządzących konserwatystów (podobnie jak opozycyjna partia pracy) zapowiedziało, że nie poprze tej umowy w Westminsterze. Głosowanie przeciw zadeklarowała również koalicyjna partia unionistów z Irlandii Północnej. Niektórzy konserwatyści wezwali też urzędującą premier do dymisji.

W istocie trudno uznać wynegocjowaną propozycję za korzystną dla tych Brytyjczyków, którzy domagali się, aby „brexit oznaczał brexit”, a więc jednoznaczne zerwanie więzów z Brukselą. Największe kontrowersje wzbudza tzw. backstop – rozwiązanie awaryjne w sytuacji, kiedy obie strony nie byłyby w stanie wynegocjować żadnego porozumienia dotyczącego przyszłych relacji po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE (po zakończeniu tzw. okresu przejściowego w 2021 roku lub nawet później, bo ten okres może być w teorii przedłużany nawet do 2099 roku). Ponieważ negocjatorzy mają ogromne problemy w zawarciu ostatecznego porozumienia, dlatego backstop może okazać się w przyszłości trwałym rozwiązaniem normującym relacje obu stron.

Backstop oznacza, że całe terytorium UK będzie związane unią celną z UE, ale Irlandia Północna będzie związana znacznie silniej, niż pozostała część Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że na Morzu Irlandzkim – a więc w poprzek Wielkiej Brytanii – powstanie granica celna przynajmniej dotycząca niektórych towarów i związanych z tym kontroli. Takie rozwiązanie jest szczególnie krytykowane przez unionistów z Irlandii Północnej.

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Jeremy Hunt, przyrównał trudności opuszczenia UE do wychodzenia ze Związku Radzieckiego, gdyż Bruksela szuka możliwości ukarania Brytyjczyków za ich decyzję

Ponadto Wielka Brytania będzie zmuszona przyjmować dorobek prawa europejskiego (nie uczestnicząc w żaden sposób w jego powstawaniu) dotyczący niektórych ważnych obszarów rynku wewnętrznego, m.in. w zakresie ochrony środowiska, standardów socjalnych, pomocy publicznej, konkurencji na rynku wewnętrznym i opodatkowania. W tych wszystkich sprawach będzie musiała również respektować zwierzchność Trybunału Sprawiedliwości UE, co do tej pory było solą w oku zwolenników brexitu.

Co najważniejsze, Wielka Brytania nie będzie mogła wyjść jednostronnie z backstopu, co oznacza, że umowa ewentualnie zastępująca w przyszłości backstop będzie jeszcze bardziej niekorzystna dla Wielkiej Brytanii.

Ponadto, Londyn nie będzie miał swobody zawierania umów handlowych z innymi państwami, np. z USA (za wyjątkiem kwestii inwestycji i usług, które nie są objęte umową celną z UE). Będzie natomiast w sposób asymetryczny związany wszelkimi umowami handlowymi zawieranymi z państwami trzecimi przez UE. Oznacza to, że te państwa będą mogły korzystać z przywilejów wynegocjowanych z Brukselą na terytorium UK, ale sami Brytyjczycy nie będą mieli korzyści firm europejskich wynikających z tych umów na terytorium państw trzecich (chyba, że Londyn sam je później wynegocjuje w odrębnym porozumieniu).

Umowa z Brukselą zakłada, że o ile towary produkowane w UE będą miały swobodny dostęp do rynku Wielkiej Brytanii (w ramach tej wymiany strona europejska ma nadwyżkę handlową z UK), o tyle usługi finansowe (gdzie przewagę mają Brytyjczycy) będą miały bardzo ograniczony dostęp do terytorium UE. Bankowość komercyjna została wyłączona z umowy, a pozostałe usługi finansowe będą mogły zostać dopuszczane do rynku wewnętrznego za zgodą Komisji i tylko w oparciu o dyskrecjonalną procedurę porównania standardów prawnych w UE i UK.

To wszystko czyni listopadową umowę o brexicie niekorzystną dla Brytyjczyków. Nic dziwnego, że niektórzy politycy na Wyspach określają ją jako kapitulację przed presją Brukseli i układ wasalny. Niewykluczone, że w tej sytuacji bardziej opłacalny dla nich byłby tzw. twardy brexit, a więc nie zawieranie żadnej umowy. Wymusiłoby to na stronie unijnej dokonanie kilku technicznych porozumień zabezpieczających bieżące funkcjonowanie wymiany gospodarczej i innych relacji obustronnych. To pozwoliłoby uniknąć katastrofy gospodarczej, ale przy możliwości zerwania z najbardziej znienawidzonymi na Wyspach (przynajmniej w części społeczeństwa) aspektami integracji, takimi jak brak suwerenności prawnej, sądowniczej i w relacjach handlowych.

Współpracownik „Nowej Konfederacji”, socjolog, politolog i historyk. Jest profesorem na Uniwersytecie Warszawskim. Ekspertem Instytutu Sobieskiego i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w analizie polityk gospodarczych w UE i w państwach członkowskich, a także w zarządzaniu publicznym. Ostatnio opublikował „W objęciach europeizacji” (ISP PAN, Warszawa 2012) oraz zredagował książkę „Między polityką a rynkiem. Kryzys Unii Europejskiej w analizie ekonomistów i politologów” (Uczelnia Łazarskiego, Warszawa 2013).

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Brexit w wersji wasalnej”

  1. Michał pisze:

    Naprawdę “Tirisa” coś takiego podpisała ? To ta sama która mówiła
    “brexit is brexit” ?
    Podpisanie czegoś takiego zahacza o zdradę stanu – żadnych korzyści ( w porównaniu do prostego wycofania się z Brexitu ) za to kupa dodatkowych kosztów w krytycznym sektorze.
    Nie żal mi brytoli ale jeśli się na to zgodzą są idiotami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz