Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Tłumacz znaczy przyjaciel

Pojawia się pytanie: kim był Karl Dedecius? Niemcem rozkochanym w polskości, a może ukrytym Polakiem, którego los rzucił nad Ren?
Wesprzyj NK
Pojawia się pytanie: kim był Karl Dedecius? Niemcem rozkochanym w polskości, a może ukrytym Polakiem, którego los rzucił nad Ren?  W dzień był zwykłym pracownikiem niemieckiej firmy ubezpieczeniowej Allianz. Po zmroku wychodził na łowy. Polował na aforyzmy, by ściągnąć z ich twarzy maski skrywające to, co naprawdę znaczą. Ujeżdżał metafory i nawet najbardziej przestarzały archaizm, czy rzekomo nieprzekładalny na obce języki rym, nie był w stanie go obezwładnić. Chyba że swoją melodią, skłaniającą do tego, by dać się przetłumaczyć z, jak niektórzy twierdzą, języka poetów (polskiego), na język filozofów (niemiecki). Karl Dedecius – bo tak nazywał się nasz bohater – nie prowadził swojej walki z wzajemnym niezrozumieniem dwóch zwaśnionych narodów sam, a jednak to jemu bezsprzecznie należy się palma pierwszeństwa,...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Politolog, dziennikarz, tłumacz, współpracownik Polskiego Radia Lublin. Pisze doktorat z ekonomii i finansów w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Do Rzeczy", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym" i "Dzienniku Gazecie Prawnej". Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem", "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku", "Mała degeneracja", współautor z Tomaszem Pułrólem książki "Upadła praworządność. Jak ją podnieść". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo