Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Poważne obawy są uzasadnione, ale krzyk „to już autorytaryzm, totalitaryzm, dyktatura!” powinien być używany tylko w najbardziej niebezpiecznych momentach. Inaczej przestanie działać, jak to się stało w Polsce
W kulturze strachu istnieje jedna wartość, w którą wszyscy uwierzyliśmy. To „święte bezpieczeństwo”, które stało się celem samym w sobie. Widzimy to w bezprecedensowej chęci ludzi do poddawania się restrykcjom w dobie pandemii
Skutkiem ubocznym „produktu wyboropodobnego” może być silniejsze niż kiedykolwiek dotąd utożsamienie prawicowości z ciągotami autorytarnymi, a w efekcie – totalne zepchnięcie prawicy do defensywy
Powiedzmy sobie jasno: państwo polskie nie zdaje egzaminu w zderzeniu z pandemią COVID-19. Zignorowało przestrogi, które pojawiały się od co najmniej 15 lat
Owszem, koronawirus to wyjątkowe wydarzenie, ale nie sądzę, by zmieniło dogłębnie sam świat. Myślę, że wywołane przez niego zakłócenia przyspieszą zmiany, które już się zaczęły, takie jak rywalizacja USA-Chiny czy nowy układ w światowej gospodarce
Najgorzej mają wielkie dzieła. Spotyka je często najokrutniejszy los, jakby w akcie odwetu mściwego Demiurga, który nie chciałby, aby najlepsze wytwory kultury, te, które mimo wszystko zapisały się w pamięci, zachowały zbyt długo swoją żywotność
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie