W demokratyczności wyprzedza nas Kolumbia

Pozycja Polski w rankingu „Democracy Index” była znacznie lepsza zarówno za pierwszych rządów PiS, jak i za rządów PO
Według rankingu „Democracy Index 2018”, prowadzonego przez The Economist Intelligence Unit, Polska nadal znajduje się w grupie krajów, w których demokracja jest „wadliwa”. Wśród 167 krajów znaleźliśmy się ze zbiorczym wynikiem 6,67 w skali od 1 do 10 na 54. miejscu – oczko niżej niż rok temu, choć nasza punktacja nie zmieniła się w porównaniu do ubiegłego roku, za to o kilka miejsc wyprzedziła nas Kolumbia. W bezpośredniej bliskości Polski w rankingu znajdują się Filipiny i Gujana, a z państw europejskich – Bułgaria (46. miejsce) i Węgry (57. miejsce). Wyprzedzają nas znacznie nasi południowi sąsiedzi – Czechy (34. miejsce) i Słowacy (44. miejsce). Pozycja Polski w rankingu była znacznie lepsza zarówno za pierwszych rządów PiS (w 2006 r. uzyskaliśmy łączny...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
główny ekspert do spraw społecznych Nowej Konfederacji, socjolog, publicysta (m.in. "Więź", "Tygodnik Powszechny"), współwłaściciel Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego, współpracownik Centrum Wyzwań Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Fundacji Pole Dialogu i Ośrodka Ewaluacji. Główne obszary jego zainteresowań to rozwój lokalny i regionalny, kultura, społeczeństwo obywatelskie i rynek pracy. Autor i współautor wielu publikacji, np. "Pomysłowość miejska. Studium trajektorii realizacji oddolnych inicjatyw mieszkańców Warszawy"(Fundacja Pole Dialogu 2017). Autor powieści biograficznej "G.K.Chesterton", eSPe 2013).

Komentarze

Jedna odpowiedź do “W demokratyczności wyprzedza nas Kolumbia”

  1. Realista pisze:

    Pewnie. Najważniejsze jest żeby nas po ramieniu poklepywali. Ten mityczny “wizerunek Polski w świecie”, którym szantażowano nas przez 30 lat. Nic takiego nie istnieje. To wizerunek się dostosowuje do interesu jaki chce się zrobić, a nie interes do wizerunku. Już Dmowski pisał, że kraj, który będzie chciał awansować z grupy konsumentów do grupy producentów będzie wrogiem publicznym. I to się właśnie dzieje. Nieprzypadkowo ten “Democracy Index” był najwyższy gdy Polska porzuciła wszelkie ambicje, a spadł gdy (nie oceniając metod, bo te są słabe) owe ambicje przywróciła. Ten czas trzeba po prostu przetrwać. A takie szantażowanie Polaków różnymi indeksami, zależącymi od widzimisię tych, których interes dane organizacje reprezentują, w tym nie pomaga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz