Jeśli chcesz przeczytać ponownie ten artykuł lub brak Ci teraz czasu aby przeczytać całość, możesz dodać go do swojej listy artykułów. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Niemcy w polityce światowej

W Niemczech nie od dziś, a zwłaszcza od wybuchu kryzysu w strefie euro, toczy się dyskusja na temat roli, jaką państwo niemieckie powinno odgrywać w polityce europejskiej i światowej
W Niemczech nie od dziś, a zwłaszcza od wybuchu kryzysu w strefie euro, toczy się dyskusja na temat roli, jaką państwo niemieckie powinno odgrywać w polityce europejskiej i światowej. W zeszłym roku na konferencji w Monachium poświęconej kwestiom bezpieczeństwa prezydent Gauck (czy też pastor Gauck jak złośliwie nazywają go krytycy ze względu na kaznodziejsko-moralizatorski charakter jego przemówień) wezwał Niemców do wzięcia większej odpowiedzialności za sprawy międzynarodowej polityki bezpieczeństwa i do mocniejszego zaangażowanie się w rozwiązywanie konfliktów i kryzysów na świecie. Jego apel podchwyciła minister obrony Ursula von der Leyen i minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier. Natomiast kanclerz Angela Merkel z typową dla siebie powściągliwością wolała milczeć. Być może jej ostrożność bierze się stąd, że cokolwiek Niemcy zrobią, to zawsze jest...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
Publicysta (post)konserwatywny, redaktor portalu "Nowa Debata". Przez kilka lat identyfikował siebie jako postkonserwatystę; w czerwcu 2011 r., uznawszy określenie „postkonserwatysta” za zbyt mało radykalne, zaproponował nowe, „manarchista” (kontaminacja monarchista + anarchista), i za manarchistę od tego czasu się uważa[2]. Początkowo studiował polonistykę. Ukończył germanistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. W latach 80. XX wieku działał w opozycji. Czynnie uczestniczył w redagowaniu i wydawaniu wydawnictw drugiego obiegu. W maju 1985 r. aresztowany przez Służbę Bezpieczeństwa i skazany za wydawanie i rozpowszechnianie bez wymaganych zezwoleń czasopism przez Sąd Rejonowy w Wrocław-Śródmieście na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. W 1987 r. był jednym z sygnatariuszy aktu założycielskiego Ruchu Polityki Realnej, później przekształconego w Unię Polityki Realnej. Działał w niej do połowy lat 90. W tym okresie publikował również artykuły w tygodniku „Najwyższy CZAS!”. W latach 1991–2003 był redaktorem naczelnym pisma „Stańczyk”. Członek honorowy Organizacji Monarchistów Polskich i Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. 14 listopada 2009 r. podczas Konwentu OMP we Wrocławiu otrzymał Krzyż Jubileuszowy OMP, nadany Uchwałą Rady Naczelnej Organizacji Monarchistów Polskich. Publikuje w „Nowym Państwie”, „Arcanach”, „Obywatelu” i „Opcji na Prawo”.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Niemcy w polityce światowej”

  1. [ja!] pisze:

    Tekst o’kay, interesujący, bardzo dużo trafnych spostrzeżeń, a właściwie trafnie dobranych cytatów, ale jego rangę już na samym początku obniża uwaga „czy też pastor Gauck jak złośliwie nazywają go krytycy” jakby Autor nie znał podstaw — że Gauck BYŁ luterańskim pastorem.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Przez większą część artykuł pisany z punktu widzenia sojuszu niemiecko-rosyjskiego: progowy przekaz jego argumentacji, nawet gdy jest sprzeczna z rzeczywistością.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Rosyjski przekaz podprogowy zawarty już w wielokrotnie powtórzonym fałszującym rzeczywistość eufemizmie: „kryzys ukraiński”.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Takie fałszujące obraz rzeczywistości eufemizmy mają swoje konkretne skutki — np. zestrzelenie pasażerskiego boeinga 777, no bo skoro wojny — „nie ma”, „nie ma” agresji Rosji na terytorium Ukrainy, jest tylko jakiś lokalny „kryzys ukraiński”, to po co nadkładać drogi, generować koszty i tracić przewagę czasową?
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Uznanie, że jeśli dziennikarze krytykują Rosję, to są to jedynie ich „poglądy” w cudzysłowie jest już ewidentnym przekroczeniem granic publicystycznej obiektywności. Równie dobrze można stwierdzić, że Autor też tu zaprezentował jedynie swoje „poglądy” (a w istocie reprezentował interes Rosji i Niemiec, transmitował je na Polskę).
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Autor, w ślad za autorami niemieckimi, zupełnie aprobuje i tłumaczy rosyjską uzurpację do Ukrainy, która ma mniej więcej takie podstawy, jak uzurpacja praw do dziwki przez alfonsa — alfons „ma stresa”, no to pobije „swoją” dziwkę, chyba dla wszystkich oczywiste? Na pewno dla Niemców.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Jednocześnie ani słóweczka o łamaniu przez Rosję swoich własnych zobowiązań — tradycyjnym już deptaniu wczoraj podpisanych umów i morzu zakłamania w budowaniu własnej narracji.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Rosja jest cieniem dawnego mocarstwa, które w drodze do dalszego upadku doznaje kolejnych wstrząsów (ze strategicznymi pauzami na rekordowe ceny weglowodorów) i nie ma najmniejszych powodów, by zupełnie za darmo przyjmować rosyjską optykę i robić w jej imieniu zupełnie darmowe ustępstwa. Silna, a nie upadająca Rosja, jest natomiast niezbędna Niemcom, gdyby zamierzały dokonać ponownego rozbioru i wasalizacji Europy Środkowej — tak, to jedyna sytuacja, w której sztucznej podtrzymywanie przegrywającej globalną rywalizację Rosji ma sens. Tym mocniej musimy oczekiwać od Niemiec jasnej deklaracji w tej sprawie (zamiast obecnego lawirowania), a w razie czego postawić całkowitą tamę niemieckim wpływom w Polsce — równoważyć je obecnością USA, WB, Chin, Turcji, a nawet samej Ukrainy. My nie mamy alternatywy — dla nas jest to gra o być, albo nie być.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    „o przebiegu wizyty informowano w krótkich notkach, konsekwentnie, prawdopodobnie celowo, przekręcając jego nazwisko.” — Ciekawy drobiazg, Niemcy powinni to sprawdzić. Np. u nas czasem konsekwentnie przekręca się nazwiska Chińczyków lub Koreańczyków, gdy nazwisko brzmi śmiesznie lub wręcz wulgarnie.

  2. Trazymarch pisze:

    “Gauck BYŁ luterańskim pastorem.”

    Właśnie. BYŁ. Ale już nim nie jest. Przez co nazywanie go teraz pastorem przez jego moralizatorską-kaznodziejską retorykę jest jeszcze bardziej złośliwe, niż wtedy jakby nigdy nim nie był.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz