Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Ideę „repolonizacji” charakteryzuje przewaga ideologii nad konkretami, nieprzemyślenie konsekwencji oraz uzasadnione podejrzenie, że prawdziwą motywacją zmian jest interes ugrupowania rządzącego.
Polska obecność na szczycie G20 nie była niczym szczególnym. Przez kolejne kilkanaście lat nie zasiądziemy przy stole ze światowymi graczami jak równy z równym.
Póki co, skoro zdobycie Mosulu czy Aleppo okazało się nierealne, więc Erdogan obiecuje że zdobędzie Rotterdam i Berlin. Byle do referendum.
A co jeśli Jarosław Kaczyński postanowił, że Polska w najbliższej przyszłości opuści UE i nowa narracja ma na celu w perspektywie 2-3 lat zmienienie proeuropejskich Polaków w przeciwników Unii?
Zmierzch utopijnych wizji braterstwa ludów przyjmujemy zwykle z ulgą. Ale czy alternatywa, jaka się pojawia, czyli darwinizm dla każdego, jest aż tak obiecująca?
Prezes PiS w rozgrywce wokół wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej znów okazuje się być genialnym graczem. Szkoda tylko, że traci na tym interes Polski.
Ustawa Szyszki jest jednym z lepszych przykładów patologii procesu legislacyjnego w Polsce. Nowe proponowane rozwiązania nie są wystarczające i prawdopodobnie będą omijane w praktyce rynkowej.
Rosjanie testują amerykańską administrację. Nie tylko wzrosło natężenie walk na wschodzie Ukrainy, ale też tzw. separatyści zaatakowali specjalną misję monitoringową OBWE w tym regionie.
Jeżeli „obrona idei państwa narodowego” jest kolejnym sposobem symbolicznego umacniania frontu walki z globalistycznym establishmentem, to pierwszą jej ofiarą będzie realne państwo polskie
Monopolu na „globalną dobrą zmianę” nie ma żadna opcja polityczna. Wbrew publicystycznym zaklęciom, nie można przesądzać o tym, że na Zachodzie polityczne wahadło przechyliło się w prawo
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie