Newsletter

Wojciech Stanisławski

Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Do stycznia 2017 r. redaktor magazynu „Plus Minus”. Lubi sielanki.

Publikacje autora

Powrót e-Urydyki

Właścicielka sieci solariów w zachodniej Anglii jest w trakcie uruchamiania nowego typu usługi: osobom pogrążonym w żałobie zamierza oferować seks-roboty, wyposażone w rysy twarzy zmarłych osób

Gąszcz rodzinnych hiperlinków

Dla wielu jedynaków doświadczenie potęgi wielopokoleniowej rodziny dane było nie wprost: odkrywali je, odurzeni linkownią Polskiego Słownika Biograficznego albo dociekaniem własnych korzeni

Kseropolska

Spór „swojskości i cudzoziemszczyzny” trwa w najlepsze od saskich czasów. Wtedy to określono go po raz pierwszy mianem pojedynku wąsów i podgolonych łbów z perukami

Wyznania Edzia

Zgiełk wokół „Uległości” Houellebecqa jest niczym w porównaniu z tym, jaki może się podnieść, jeśli „prawicowi” (sensu largo) czytelnicy odłożą na chwilę Sienkiewicza czy Zychowicza i wezmą do ręki „Historię przemocy”, czyli najlepszy ever remake „Pożegania jesieni”

Resztki w rekwizytorni

W kwestii odwoływania się do przeszłości jako narzędzia bieżącej polityki wciąż skazani jesteśmy na grę w trzy karty: nie ze względu na brak treści, lecz z lenistwa umysłowego aktorów politycznej sceny

Za czarnym supłem minuskuły

Powieści przygodowe dla nastolatków roją się od odnalezionych na strychu szabel i pergaminów. Co bardziej zapaleni ich czytelnicy dostają się później na wydział historii, by przekonać się, że tak jest rzeczywiście

Kontusz z pluszu, gorset ze spiżu

Bo też z dworem polskim, a właściwie z Dworem Polskim, mamy pewien kłopot. Żywa jest wiara w to, że klejnot urodzenia, niczym lek homeopatyczny, działa nawet w radykalnym rozrzedzeniu

Janus w Beskidach

Po latach patrzenia z dobrotliwą pobłażliwością na przemarsze kawalerii, rekonstrukcje i capstrzyki to było coś w rodzaju epifanii: SKS, zapach dymu, data sprzed dwóch wieków, o której padły trzy zdania

Umie w Lacana

Horubała pisze bez złudzeń i bez cynizmu, a ja myślę, że to najwęższa ścieżka, węższa niż równoważnia symetrysty

TW Dekonstruktor

Naprawdę dobrze wygląda postmodernizm dopiero w aktach tajnej policji

Kuchnia polska i postępowa

Naprawdę, nie jest łatwo zaproponować dania, które byłyby jednocześnie bezglutenowe, antyglobalistyczne, fair-trade’owe, z błonnikiem, prounijne, bez syropu fruktozo-glukozowego, na prawdziwym maśle, nieheteronormatywne i nietuczące

Marcowe policzkowanie

Jak na razie, w pierwszym kwartale 2018 „marcowych” książek mamy chyba nawet więcej niż na obchodzone hucznie stulecie niepodległości. Zwycięzca pewny jest w zasadzie już za sprawą tytułu i autora, choć rzecz jasna również zawartości: to „Księga wyjścia” Mikołaja Grynberga.