Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Prowokacja i eskalacja napięć. Polityka rosyjska na pograniczu

Rosja zwiększa presję, również przy użyciu wojsk, by narzucić formułę dialogu ze stolicami najważniejszych państw Zachodu – ponad głowami Warszawy, Kijowa i Tallina
>>>KUP KSIĄŻKĘ “ILUZJA WOLNEJ BIAŁORUSI. JAK WALCZĄC O DEMOKRACJĘ, MOŻNA UTRACIĆ OJCZYZNĘ<<< Od kilkunastu dni trwa kolejny „alarm wojenny” w związku z dyslokacją przez Rosję znacznych sił wojskowych na granicy z Ukrainą. Analitycy z Conflict Intelligence Team są zdania, że skala mobilizacji rosyjskich sił zbrojnych przypomina wydarzenia z wiosny tego roku. Podobną opinię w rozmowie z „Military Times” wyraził generał Kiryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu, argumentując, że na przełomie stycznia i lutego Rosja zgromadzi potencjał umożliwiający jej inwazję od wschodu, północy, przez Białoruś i z południa. Decyzja o ewentualnej inwazji, zdaniem Aleksieja Reznikowa, ukraińskiego ministra obrony, jeszcze nie zapadła, a Kreml testuje obecnie ewentualną reakcję sojuszników Ukrainy. Manifestacja niezłomności w Rosji i w USA Za tego rodzaju interpretacją przemawia zarówno...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

historyk i manager. Obecnie pracuje w prywatnym biznesie. Wcześniej dziennikarz. Publikował na łamach m.in. „Życia”, „Nowego Państwa”, „Wprost”, „Życia Gospodarczego”, „Rzeczypospolitej”. Członek kolegium redakcyjnego „Polityki Polskiej” oraz „Kwartalnika Konserwatywnego” (1997-2000). W latach 1997-2001 doradca ministra Szefa Kancelarii URM oraz ministra finansów.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz