Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Postawienie na białoruską opozycję jest realistycznym posunięciem

Premier Morawiecki definitywnie stanął po stronie białoruskiej opozycji. Nie musi to oznaczać – jak sugerował Bartłomiej Radziejewski – tryumfu liberalnego aktywizmu. Perspektywa przyspieszonych wyborów na Białorusi staje się coraz bardziej realna, a Moskwa jest w defensywie
W sposobie reagowania Warszawy na kryzys na Białorusi dokonuje się w ostatnich dniach zasadnicza zmiana. Dotychczas strona polska starała się nie palić mostów i pozostawić sobie otwartą możliwość dialogu z białoruskim reżimem, który pozostaje realną – choć pozbawioną resztek legitymizacji – siłą polityczną za Bugiem. W przeciwieństwie do państw bałtyckich oraz Ukrainy, Polska nie podważyła pozycji Aleksandra Łukaszenki jako sprawującego władzę przywódcy, poprzestając na nieuznaniu wyników wyborów oraz wezwaniu do ich powtórzenia. Warszawa powstrzymała się również przed wprowadzeniem dodatkowych środków uderzających w białoruski reżim, wykraczających poza sankcje personalne uzgodnione na forum UE. Przyświecało temu przekonanie, że zbytnie osłabienie Łukaszenki będzie go automatycznie wpychało w objęcia Moskwy, a działania Warszawy zostaną wykorzystane na użytek wewnętrznej propagandy jako próba destabilizacji Białorusi z...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

członek zespołu i publicysta "Nowej Konfederacji", absolwent studiów doktoranckich nauk o polityce na Uniwersytecie Wrocławskim, badacz integracji europejskiej. Wcześniej konsultant w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej we Wrocławiu.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Postawienie na białoruską opozycję jest realistycznym posunięciem”

  1. Adrianos99 pisze:

    Zgadzam się. Demokratyzacja sama w sobie jest w dłuższej perspektywie korzystniejsza dla naszych interesów, nawet w wypadku zwycięstwa sił proprosyjskich, niż koniunkturalne wsparcie niedemokratycznego reżimu “rozluźniającego” więzi z Rosją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz