Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Rosja: final call czy cud domu brandenburskiego?

Rosja jest coraz słabsza. Jednocześnie narasta ryzyko, że Ukraina również może nie wytrzymać tej wojny. Zbliża się przesilenie
Wesprzyj NK
Od początku wojny na Ukrainie trwa dyskusja na temat sankcji i rzekomej odporności na ich reżim Rosji. Tezy te powtarza również wielu polskich znamienitych analityków. Bazę dla takich ocen powinny stanowić fakty i rozumienie mechanizmów, a nie proste obserwowanie rzeczywistości. To, że kula toczy się po równi pochyłej nie wynika z mocy kuli i jej napędzania silnikiem, ale grawitacji. Podobnie jest z rosyjską gospodarką. Sankcje działają Pierwsze dwa lata wojny faktycznie mogło wyglądać jak  odporność Rosji, bo zadziałały dwie poduszki bezpieczeństwa, które ochroniły finanse Kremla: ceny i rerouting. Rozróżnijmy trzy podstawowe czynniki rosyjskiego eksportu, które mają wpływ na ocenę: wolumen obrotu, całościowy przychód i marżę. Pierwszy czynnik zmienia się, ale w sposób kontrolowany, drugi utrzymywał się długo w zakresach akceptowalnych...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

radca prawny, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, doktor nauk prawnych (Uniwersytet Śląski w Katowicach), zarządzający funduszami nieruchomości, CCIM (Certified Commercial Investment Member), przedsiębiorca. Onegdaj reprezentant Polski U-16 w piłce nożnej. Dziś uprawia triathlon i biegi górskie.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo