Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Pięć scenariuszy dla świata. Od renesansu demokracji do tragedii

Jeśli Stany prześpią najbliższe lata, to oddadzą rolę lidera Chinom (i być może Europie), zaś po drodze ludzkość czekają lata nędzy, chaosu i rozlewu krwi
Wesprzyj NK
Raz na cztery lata – niemal zawsze pomiędzy wyborem nowego prezydenta USA a jego inauguracją – amerykańska Narodowa Rada Wywiadu publikuje rozbudowaną prognozę, jak świat może wyglądać za kolejne ćwierć wieku i jakie trendy oraz wydarzenia go do tego stanu doprowadzą. Prognoza jest rozbita na szereg szczegółowych elementów, dotyczących m.in. gospodarki i demografii, także w ujęciu regionalnym, a „wisienką na torcie” jest zazwyczaj kilka wariantów finalnej wizji wraz z uzasadnieniem. Taką konstrukcję ma także najnowszy raport, zatytułowany „Global Trends 2040:  A More Contested World” (opublikowany wyjątkowo późno, co zdaje się świadczyć o kontrowersjach treściowych i przedłużających się uzgodnieniach politycznych). Konsekwencje COVID-19 Pandemia koronawirusa to najpoważniejszy „globalny zamęt” od czasu II wojny światowej – oceniają autorzy dokumentu. Ich zdaniem, w średniej...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Witold Sokała
Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, zastępca dyrektora Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Polityk Publicznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, przewodniczący Rady oraz ekspert Fundacji Po.Int. W przeszłości pracował jako dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny, menedżer w sektorze prywatnym oraz urzędnik państwowy, a także jako niezależny konsultant w zakresie m.in. marketingu i wywiadu konkurencyjnego. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej; stopień doktora w dziedzinie nauk o polityce uzyskał na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
9 703 / 26 000 zł (cel miesięczny)

37.32 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

4 odpowiedzi na “Pięć scenariuszy dla świata. Od renesansu demokracji do tragedii”

  1. PIOTR pisze:

    Tak naprawdę to są cztery scenariusze. Piąty to wizja eko-lewackiej utopii. Pierwszy to scenariusz optymistyczny w oczywisty sposób niewykonalny. Jeśli spojrzymy na scenariusz 2 jako na ścieżkę dojścia do docelowego scenariusza będącego mieszanką 3 i 4 to w sumie wygląda to na całkiem sensowne prognozy 🙂

  2. Atom pisze:

    Jak mówią górale: Abo bedzie pogoda, abo bedzie dysc “…

  3. Wintergreen pisze:

    Wszystko to bardzo mądrze obmyślone, ale weźmy jeszcze jeden scenariusz: nauki przyrodnicze na Zachodzie zostają ogłoszone narzędziem kolonialnej opresji i znikają z programów nauczania (a raczej stają się jedną z alternatyw obok wizji, że to stoi na żółwiu, który stoi na żółwiu i tak w nieskończoność). W ślad za tym stopniowo zanika również umiejętność logicznego myślenia, również wśród absolwentów prestiżowych uczelni. Chińczycy są w stanie zaproponować specjalistom z zewnątrz lepsze stawki niż gafa (oprócz posiadania własnych kadr), dlatego to oni monopolizują produkcję aplikacji umożliwiających wklejanie pieskom głowy kotka i odwrotnie, które stanowią główny przedmiot pożądania (i szczyt intelektualnych możliwości) absolwentów nauk o dyskryminacji – gros społeczeństw Wolnego Świata. Za pomocą tych aplikacji gromadzą dane o użytkownikach, które pozwalają im wpływać na ich zachowanie dzięki mikrotargetowaniu o skuteczności niewyobrażalnej w czasach wyborów Trump vs. Clinton, gdy stara dobra zasada niesprzeczności nie była obca nawet niektórym redneckom. Oczywiście to foliarska fantazja, ale nie wydaje się mniej prawdopodobna niż płody analityków ze szkoły, która zapobiegła Pearl Harbor, zamachowi w Dallas i 9/11.

  4. Georealista pisze:

    “Jeśli Stany prześpią najbliższe lata, to oddadzą rolę lidera Chinom (i być może Europie), zaś po drodze ludzkość czekają lata nędzy, chaosu i rozlewu krwi.” – na jakiej podstawie przejęcie hegemonii przez Chiny spowoduje owe lata nędzy, chaosu i rozlewu krwi? Na razie mamy do czynienia z ultramarksistowskim pochodem antydemokratycznego totalitaryzmu zniszczenia do podstaw i cywilizacji Zachodu i kultury i społeczeństw, atomizowanych i rozkładanych od rodziny i elementarnej biologii po narody. Oczywiście – przykład Tybetu, Szincziangu i Hongkongu jest złowróżbny dla praw człowieka – ale te działania Pekinu wynikają z budowania spójności wewnętrznej – ze względu na nadrzędną systemowa rywalizację z USA. Załóżmy, że USA za radą Pana Bartosiaka by “odpuściły” rywalizację i skupiły się na sobie na odbudowaniu klasy średniej, realnego potencjału, na przyśpieszeniu technologicznym. – przy okazji odbudowując strukturalnie od podstaw demokrację W takim układzie reakcją SYSTEMOWĄ Pekinu byłoby “poluzowanie śruby” – i to z pragmatycznie skalkulowanych względów – bo aparat kontroli i opresji swoje kosztuje – bo w tych regionach “opresyjnych” [i w budżecie centralnym] dochodzą koszty zdławienia gospodarki, co widać właśnie na przykładzie Szincziangu i Hongkongu. Czy do strefy wolnego handlu RCEP nie przystąpiły takie państwa – w różnym stopniu demokratyczne – a na pewno państwa prawa – jak Korea, Japonia czy Australia, Nowa Zelandia czy Singapur? Czy strefa wolnego nie jest rdzeniem liberalizmu? I odwrotnie – co z liberalizmem, demokracją, państwem prawa mają wspólnego ultralewackie paroksyzmy niszczenia starego świata i wydumana “krytyczna teoria rasy” albo hasło ostatniego Davos “W 2030 nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy”? Co wspólnego z demokracją ma monopol “jedynie słusznych” mediów – które już bezceremonialnie świadomie blokują wszelki pluralizm i najbardziej elementarne głosy rozsądku [nie mówiąc o “niewygodnych” politykach – jak Trump] – jednocześnie forsując zwykły obłęd taranem szantażu politpoprawności? – który to obłęd skończy się finalnie i właśnie dla Zachodu [bo nie dla prosperującej i rozwojowej Azji] “latami nędzy, chaosu i rozlewu krwi”? Osobiście mam to całe “postępowe” szaleństwo za rozpaczliwe maskowanie przez elity Zachodu upadku klasy średniej, upadku znaczenia graczy Zachodu i upadku wydrenowanych źródeł wzrostu realnego – z technologicznym i przemysłowym na czele. Wiedzą, że karleją, więc zamierzają w ramach przemyślanej strategii zdemontować poszczególnych graczy państwowych i zatomizować społeczeństwa w bezwolną i ogłupioną zatomizowaną masę – i ulepić z Zachodu ultramolocha – gdzie całe społeczeństwo będzie docelowo na żebraczej “misce ryżu” dochodu podstawowego. – ze wszystkimi systemowymi konsekwencjami nieuchronnego uwiądu demokracji, praw człowieka, możliwości prosperity. Ot -powstanie taka Korea Północna do czwartej potęgi dla ca miliarda ludzi – owszem z rakietami. laserami i ściśle kontrolowanym i osobno traktowanym sektorem wydzielonego przemysłu i technologii – z kontrolnym cybertotalitaryzmem i wirtualnymi igrzyskami ZAMIAST chleba i własności prywatnej. Nie mogą wygrać rywalizacji z Chinami – to “przynajmniej” będą władcami absolutnymi na tym terenie względem miliarda wielbiących ich niewolników , który im pozostał. Ot – taka “Rewolucja Kulturalna 2.0” – dla przykrycia klęski Zachodu. Upiorne – ale wystarczy rozejrzeć się i pozbierać wszystko, co się dzieje na Zachodzie – by przyznać uczciwie, że to się właśnie dokonuje w każdym aspekcie – w sposób jak dotychczas niepowstrzymany…. i co gorsza – coraz szybszy, z coraz bezczelniejszym praniem mózgów przez presję mediów i chóry wszelkiej maści “autorytetów” – od utytułowanych sprzedajnych profesorów od deklarowanego w kółko rzekomego “postępu” [dla starszego pokolenia] – po “naćpanych” celebrytów i eventowe “gwiazdy” [jako propagowane “wzorce” i bożyszcza i idole dla młodego pokolenia]. A na końcu tego upadku Zachodu będzie transhumanizm i Człowiek 2.0 – czyli likwidacja człowieka, pełne pozbawienie jakichkolwiek praw – i pełne przedmiotowe dysponowanie jego życiem, ciałem, mózgiem i śmiercią – wg stopnia przydatności dla sterującej elity – która z owego transhumanizmu zgarnie wszystkie bonusy obiecywane ludziom [w tym zwłaszcza nieśmiertelność] – a które to bonusy zostaną świadomie odmówione szaremu człowiekowi, czy raczej już “biorobotowi” szeregowej miliardowej masy – by tym bardziej podkreślić poczucie elit sprawowania absolutnej władzy i swego “boskiego” luksusu i przywilejów. A wracając do Chin – właśnie przy braku zagrożenia zewnętrznego – naturalnym biegiem pragmatycznych spraw – państwo to ma duże szanse [które oceniam na ca 70%] przejść ewolucję od rządów autorytarnych “silnej ręki” [wręcz dyktatur wojskowych, jak było na początku na Tajwanie i w Korei Płd itp] ku państwu prawa z silnymi elementami demokracji – tak jak to było np. z Tajwanem, Koreą Płd – czy Singapurem, który wg dość zgodnych opinii analityków – wydaje się w optyce Pekinu przykładem wzorcowego postępu i drogi dla Chin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo