Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Od tej normy niemal nie ma wyjątków

Abp Grzegorz Ryś przy pomocy prawników chce się bronić przed wypłatą odszkodowań ofiarom księdza pedofila z diecezji kaliskiej – grzmi „Gazeta Wyborcza”, a część opinii publicznej wydaje się zaskoczona tą informacją. Nie jest ona jednak zaskakująca
Pierwsza przyczyna decyzji abp Rysia jest dość oczywista. Każda oskarżona instytucja (nawet słusznie) i pozwana ma prawo się bronić. I niekoniecznie musi chodzić o odrzucenie pozwu, ale o to, by negocjować jego warunki. W przypadku Kościoła w Polsce jest zaś jeszcze jeden powód, dla którego owe procesy się podejmuje. Tak się bowiem składa, że wciąż nie istnieje linia orzecznictwa w tej sprawie, a literatura prawnicza jest niezmiernie uboga, co oznacza, że każdy kolejny proces, a także każde kolejne wypłacone (nawet słusznie) na skutek ugody sądowej odszkodowanie oznacza – wysoce prawdopodobnie – ustalenie pewnych procedur (nawet nieformalnych) zachowań. Ułatwianie tego procesu nie leży – w wąsko pojętym, ale jednak realnym – interesie finansowym Kościoła. Im będzie to łatwiejsze, im mniej sporów...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Filozof, publicysta i działacz katolicki, pisze m.in dla "Do Rzeczy", "Gazety Polskiej" i "Rzeczpospolitej".

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz