Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Nowa niebezpieczna klasa sięgnie po władzę?

Prekariat urósł już na tyle, by mógł stać się siłą polityczną. Są to w większości ludzie młodzi, dobrze wykształceni.
Guy Standing ekonomista, twórca pojęcia „prekariatu”     Prekariat urósł już na tyle, by mógł stać się siłą polityczną. Są to w większości ludzie młodzi, dobrze wykształceni. Plutokraci może na krótką metę wygrywają, ale tylko na krótką metę W marksistowskiej teorii mieliśmy burżuazję, klasę średnią i proletariat. Pan utworzył nową kategorię: ludzi pracujących po kilkanaście godzin na dobę na umowach śmieciowych - prekariat. Czy prekariusze to nowi proletariusze, czy coś zupełnie innego? Wydaje mi się, że te stare etykiety straciły już nieco na aktualności. Prekariat różni się od proletariatu w trzech wymiarach. Podczas gdy proletariusz podlegał proletaryzacji, co oznacza, że był warunkowany do tego, by akceptować życie pełne ciężkiej, ale stabilnej pracy, prekariusz jest warunkowany to tego, by akceptować życie...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Aleksandra Rybińska
Stały współpracownik Nowej Konfederacji, publicystka wPolityce.pl, członek zarządu Fundacji Macieja Rybińskiego. Urodzona w epoce późnego Gierka, zmuszona do emigracji za Jaruzelskiego, dorastała za Kohla w Niemczech i Thatcher w Wielkiej Brytanii. Zanim los zaprowadził ją nad Sekwanę, za pierwszej kadencji Chiraca. Wróciła nad Wisłę za rządów Jarosława Kaczyńskiego. Ukończyła studia magisterskie z zakresu polityki unijnej i prawa unijnego na Narodowym Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu (Sciences-Po). Pracowała m.in. w niemieckim „Welt am Sonntag”, „Der Tagesspiegel”, a także w „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”. Interesuje się wszystkim, co polityczne, w Polsce i za jej granicami. Oraz ekonomią, kulturą i historią. Wciąż czeka na drugą Irlandię i rozpad strefy euro. W międzyczasie żyje sobie spokojnie i biega z psem po lesie.

Komentarze

5 odpowiedzi na “Nowa niebezpieczna klasa sięgnie po władzę?”

  1. em_es pisze:

    A cóż to za moda się zrobiła na lansowanie kawiorowej lewicy wszędzie od krypolu po NK?
    Jak już ktoś zauważył, wprowadzenie gwarantowanego podstawowego dochodu spowodowałoby, że 80% populacji spędzałoby czas na piciu piwa oglądaniu telenowel oraz organizowaniu rozruchów i demonstracji celem wymuszenia na rządzie podwyższenia tegoż dochodu.
    i jeszcze zlote myśli “Należy podnieść podatki najbogatszym, (…) Krótko mówiąc: odebrać przywileje najbogatszym.”

  2. m89 pisze:

    @em_es Jeżeli ktoś stawia słuszne diagnozy to nie ma racji, bo jest z kawiorowej lewicy? Daleko mi do tego środowiska, ale z większością argumentów się zgadzam. Podnoszenie podatków najbogatszym? Tak, ale z zastrzeżeniami. Poziom dochodów kwalifikujących się do zapłaty najwyższej składki powinien być zmieniany wraz z poziomem zamożności społeczeństwa, aby nie przesadzić z liczbą osób, które muszą płacić największą stawkę. Nie uważam także, że “80% populacji spędzałoby czas na piciu piwa oglądaniu telenowel oraz organizowaniu rozruchów i demonstracji celem wymuszenia na rządzie podwyższenia tegoż dochodu”. To miałaby być podstawa, która pozwalałaby na podjęcie ryzyka. Oczywiście, nie każdy decydowałby się na nie, ale pozwoliłoby to na spełnienie marzeń. Teraz jak chcesz rozwinąć startup musisz posiadać środki, aby przeżyć rok (taki wniosek nasuwa się w większości rozmów z osobami, które zaryzykowały). Skąd takie środki znajdzie osoba po studiach? Inkubatory? Nie bądźmy śmieszni. Firmy państwowe odgrywają inną rolę niż ich prywatne odpowiedniki. W Polsce efektywność jest kluczowa w sektorze prywatnym, natomiast zapomina się o innowacyjności, bo po co? Skoro i tak zysk się o wiele nie zwiększy. Wystarczy bardziej docisnąć pracownika.

  3. acton pisze:

    B. ciekawe. Odłożę do przemyslen. Natomiast z wywiadu nasuneła mi sie jedna uwaga: Jesli Stending ma rację dot. prekariatu z jednej strony i oraz panstwa & plutokracji z drugiej, to warto byloby aby pamietal o analizie Micheala Oakeshotta dot natury tzw zrzeszen celowych vis a vis panstwo. Zrzeszenia celowe (korporacje, organizacje charatatywne, zwiazki zawodowe, etc) zrzeszaja sie dla jakich celow. Natomiast panstwo to zrzeszenie oparte o praworządnosc, bez wyznaczania sobie celow doraznych. Jest to zrzeszenie obywatelskie, wynikajace z uznania przez ludzi tego, co jest sluszne i niesluszne, czyli w oparciu o fundamentalne wartosci tworzace wspolnotę. W konsekwencji jest to zrzeszenie moralne (w tym Oakeshott calkowicie zgadza sie z lordem Actonem). Warto zwrocic uwagę, ze jesli Stending ma rację, to neoliberalizm traktuje panstwo jak zrzeszenie celowe a nie obywatelskie, wyzuwajace z podstawowych praw rzesze najbardziej aktywnych ludzi. Zapewne wczesniej czy pozniej zarządają oni uznania swoich praw.

  4. [ja!] pisze:

    Ciekawy wywiad, duża część diagnozy jest trafna, a jednak proponowane rozwiązania — KATASTROFALNE! (Popierajmy ich wprowadzenie, ale u naszych wrogów — sami się wykończą).
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Dochód gwarantowany — w sytuacji braku przymusu większość woli oglądać TV, pić piwo, albo łowić ryby, zresztą przy obecnym stopniu finansjalizacji oraz niskiej świadomości proletariatu już wkrótce połowa osób zastawiłaby DG pod kredyt na jednorazową potrzebę (potwierdzają to badania biednych rolników w Indiach) i sytuacja wróciłaby do stanu poprzedniego, tylko na jeszcze gorszym poziomie równowagi.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Dlatego idea DG ma elementy słuszne, pod warunkiem, że jest realizowany w dobrach nietransferowalnych, np. darmowej opiece medycznej na minimalnym poziomie dla każdego OBYWATELA, bonie edukacyjnym itp. dobrach.
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Elementy wyrównywania nierówności nie powinien realizować zabójczy dla gospodarki horrendalny podatek dochodowy (wymieniana Francja już odczuła zabójcze jego skutki), co silnie progresywny podatek spadkowy — dla skrajnego bogactwa do spłaty nawet przez 20 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz