Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Samooszustwo blokuje Polskę

Uznanie przez naszą elitę faktu, że Rzeczpospolita jest krajem peryferyjnym oszczędziłoby nam wiele sił, złudzeń, zbędnych dyskusji. Co więcej, taka konkluzja mogłaby się stać źródłem siły
Uznanie przez naszą elitę faktu, że Rzeczpospolita jest krajem peryferyjnym oszczędziłoby nam wiele sił, złudzeń, zbędnych dyskusji. Co więcej, taka konkluzja mogłaby się stać źródłem siły Konstatacja taka umożliwiłaby również inne myślenie o własnych zasobach, mogąc stać się swego rodzaju intelektualnym kołem zamachowym rozwoju. Samo uznanie peryferyjności własnego kraju oczywiście nie wystarczy. Jeżeli nie będzie połączone z próbą odwrócenia obecnego centralistyczno-hierarchicznego modelu funkcjonowania polskiej elity, nie będzie możliwa sensowna „gra peryferyjnością”, polegająca na zmierzeniu się w sposób twórczy z kondycją własnego państwa i rolą, jaką odgrywa i może odgrywać w Europie. Wąska centralna elita pełniąca rolę pośrednika między centrami rozwoju a „krajem pochodzenia” czuje bowiem, że dotąd może być beneficjentem tej roli, dokąd ukryty pozostaje sam peryferyjny status kraju. Czekając...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, politolog, wykładowca Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Ostatnio opublikował książkę "Wyjście awaryjne. O zmianie wyobraźni politycznej" (2018)

Komentarze

4 odpowiedzi na “Samooszustwo blokuje Polskę”

  1. [ja!] pisze:

    Ważny, bardzo celny tekst, wiele wnikliwych obserwacji…
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Punkt wyjścia w 100% o’kay, bo nie ma nic lepszego od realistycznej oceny własnej sytuacji i własnego potencjału (wzorem tu powinni być np. Czesi czy Węgrzy, tzn. nie tyle powinniśmy kopiować ich politykę, co jej stosowność do posiadanego potencjału).
    ———————————————————————————————————————————————————————
    My tymczasem nie raz już w przeszłości krwawo oberwaliśmy, bo wciąż tromtadracko mieliśmy się za spadkobierców I RP, podczas gdy realna pozycja Rzeczpospolitej nigdy nie odzyskała dawnego potencjału, jak i teraz fałszywi politycy, fałszywe media i fałszywi ambasadorzy fałszywych przyjaciół mile łechcą nasze ego łatwo prowadząc nas na postronku pochlebstw (strzeżmy się pochlebców!).
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Ten strategiczny błąd (nieświadomie???) popełniły elity PO grając na wizję Polski, jako „wielkiego rozgrywającego UE” — partnera Niemiec i Francji, w dodatku pozwalającego sobie na pouczanie zdystansowanej od Eurokołchozu Wielkiej Brytanii (kuriozum!). W zamian nie ugraliśmy praktycznie nic, poza prywatną synekurką dla Donalda Tuska — nawet z Rosją przyszło prowadzić całkowicie samodzielną politykę na kolanach (jak bardzo osamotnioną można było zobaczyć ws. Ukrainy, gdy po pierwszych powarkiwaniach i zerowym wsparciu ze strony naszych „partnerów” już Kopacz przyszło wrócić do pozycji na kolanach (w dodatku w kuchni pod stołem, nerwowo nasłuchującej i czekającej na dźwięk wybijanej szyby, bo wtedy będzie już naprawdę za późno).
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Polityka uznania peryferyjności byłaby polityką zacieśniania współpracy (np. polityki bezpieczeństwa) z sąsiadami podobnymi do siebie — dziś mielibyśmy już nawiązane kooperacje przy produkcji i zakupach uzbrojenia, wspólnych ćwiczeniach, czy wzajemnym przebazowaniu, zamiast kolejny raz liczyć na dobre słowo ze strony możnych (Niemcy w dbałości o interesy Rosji odmówiły Litwie nawet sprzedaży wozów pancernych — a co im tam jakaś Litwa!)
    ———————————————————————————————————————————————————————
    Nb. Rosyjskiej agresji na Ukrainę — sami niczego nie zrobimy, ale jesteśmy zobowiązani przypominać USA ich własne zobowiązania (poza wszystkim, gdy jeszcze nic to nie kosztowało, drapowaliśmy się w strój przyjaciela Ukrainy — państwo, które jako pierwsze na świecie uznało niepodległą Ukrainę, jako współorganizatora Euro2012, wieczną przyjaźń, z czego w polityce rządów PO nagle nie zostało nawet śladu). To USA zobowiązało się do ochrony integralności Ukrainy i jeśli nie chce, by ich zobowiązania stały się pośmiewiskiem, jeśli nie chce, by broń nuklearna stała się jedynym gwarantem papierowych zobowiązań (kiedy my wyciągniemy wnioski z tego faktu?), to są zmuszone wykonać własne zobowiązania nawet, jeśli miałoby się ochotę przehandlować całą tę Ukrainę — nie dla samej Ukrainy, ale dla wiarygodności własnych zobowiązań, jak i wiarygodności własnych gwarancji w zamian za wycofanie się z rozwoju broni masowego rażenia (z kolejnej pokojowej nagrody Nobla psom buty można szyć…). Jednym z czynników grających na naszą korzyść mogłaby być reorientacja polityki USA po zmianie obecnej administracji.

  2. Samotus pisze:

    Z czym do gości! Polska przestała być samodzielnym krajem przemysłwym, nie ma jakichkolwiek własnych interesów gospodarczych przekraczających nasze granice.Nasze elity nikogo nie reprezentują, nie są partnerem dla kogokolwiek – tak zdecydowalismy my sami i nasi, liczacy 3 miliony emigranci – najbardziej aktywni I samodzelni, reszta wegetuje z przekazow z Zachodu. Mowimy o militarnej pomocy Ukrainie – a co? Nie produkujemy juz czogow, montujemy z importowanych czesci śmigłowce, wozy pancerne (licencja finska), dziala samobiezne (podwozia koreanskie, wieza – włoska licencja), stocznie zlikwidowano razem z biurami projektowymi wszelkiej masci. Polska jest tylko przedmiotem polityki, a nie partnerem kogokolwiek. Badzmy realistami!

  3. M1 pisze:

    Bardzo dobry artykuł. Realistyczna samoświadomość to warunek konieczny myśli państwowej. Nie euforia, nie depresja, ale trochę trzeźwego osądu. Niecałe dwa lata temu było o tym na seminarium u prof. Bliklego: http://www.moznainaczej.com.pl/chlebus-polska-w-perspektywie-2050

  4. baśka pisze:

    Dziękuję, dawno nie czytałam równie wyważonej i mądrej opinii. Przypadkiem trafiłam na stronę ale na pewno będę tu częstym gościem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz