Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Niepotrzebny konserwatyzm

Konserwatyzm polityczny poniósł w Polsce porażkę. Całkowicie zastąpił go rzewny tradycjonalizm, pozbawiony ambicji innych niż kulturowe. Cieszący się z pisowskiej ofensywy w sprawie aborcji i klerykalizacji szkoły
Konserwatyzm polityczny stał się w ostatnich latach czymś nikomu niepotrzebnym. Rządzącej postmodernistycznej prawicy wystarczy konserwatyzm kulturowy, redukowany zresztą często do prostego obyczajowego tradycjonalizmu. Pozwala on umacniać więź między PiS a najbardziej nieufną wobec zmian obyczajowych częścią społeczeństwa. Pozostałe elementy konserwatyzmu można pominąć jako niepotrzebne skrupuły lub wątpliwej jakości wyobrażenia na temat państwa i ładu politycznego. Krótka kariera konserwatyzmu po 1989 Konserwatyzm polityczny, który zrodził się pod koniec lat osiemdziesiątych, był próbą wyjścia poza język rządzącej PZPR i pryncypializm ówczesnej opozycji. Był poszukiwaniem rozwiązań politycznych, gwarantujących ciągłość państwa i zasadniczą zmianę ustrojową, odbudowę siły społeczeństwa poprzez restytucję własności prywatnej. Miał być nadzieją na zachowanie tradycyjnych obyczajów bez powrotu do dominacji politycznej Kościoła i klerykalizmu. Popełnił sporo błędów, ale by je sprawiedliwie...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

politolog, autor m.in. "Konserwatyzmu po komunizmie" i "Wyjścia awaryjnego", twórca idei IV Rzeczypospolitej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz