Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Co mówi Parlament Europejski o przyszłości Unii?

Europosłowie skończyli właśnie pierwszy etap prac nad opracowaniem polemiki z „Białą księgą” Komisji Europejskiej. Jak do głównych problemów UE odnoszą się przedstawiciele różnych frakcji: od eurosceptyków po socjalistów?
Ten artykuł powstał dzięki hojności Darczyńców NK. Zostań jednym z nich!   Mityczna „Bruksela” to nie jest monolit, który jednym głosem mówi o sprawach Unii. Gdy przyjrzymy się bliżej, zobaczymy tam przynajmniej trzech równorzędnych partnerów: Komisję Europejską, Radę Unii Europejskiej i Parlament Europejski. Każdy z nich ma inną misję ustrojową. Każdy jest wybierany w inny sposób; każdy ma własne nawyki i charakter. Dynamika zmian wewnątrz każdego z nich jest inna. Parlament „zastyga” na 5 lat, odzwierciedlając stan opinii publicznej z momentu wyborów powszechnych, podczas gdy Rada UE zmienia swój kształt bezustannie w zależności od wyborów krajowych. Mówić lub pisać o tym, która z tych instytucji jest najważniejsza lub najsilniejsza – to zadanie niełatwe i niepolityczne. Wielogłos brukselski jest widoczny dobrze...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik Nowej Konfederacji. Politolog i działacz społeczny. Ukończył studia politologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim i Wolnym Uniwersytecie w Brukseli (ULB). Od 2014 pracuje w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz