Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Ewakuacja z Afganistanu i migranci na granicy. Co robimy dobrze, co robimy źle?

Z uwagi na pogarszającą się sytuację humanitarną oraz polskie zaangażowanie w Afganistanie warto, aby Polska przemyślała wpływ tych elementów na polską politykę migracyjną
Tylko w ostatnim tygodniu Polska stanęła przed dwoma niespodziewanymi wyzwaniami. Pierwsze z nich dotyczy konieczności ewakuowania z przejętego przez talibów Afganistanu nie tylko Polaków, ale również naszych afgańskich współpracowników, i co warto podkreślić – w tej kwestii doszło do ponadpartyjnej współpracy. Do Afganistanu wysłane zostały nie tylko samoloty, ale również polscy żołnierze. O drugie wyzwanie zadbał z kolei białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka, który sprawdza, jak Litwini i Polacy przygotowane są na radzenie sobie z presją migracyjną na granicy i przy okazji odpowiada na sankcje. Efektem jest polityczna awantura o los kilkudziesięciu migrantów, którzy koczują przy granicy z Polską, a wstępu na jej terytorium strzegą przed nimi Straż Graniczna oraz wojsko. W kwestii współpracujących z Polakami ewakuowanych Afgańczyków, którym na miejscu...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik Nowej Konfederacji. Prawnik z doświadczeniem managerskim w branży nieruchomości, ekspert w zakresie prawa oraz polityki międzynarodowej, ze szczególnym uwzględnieniem polskiej polityki zagranicznej i Bliskiego Wschodu. Współautor książki "Młoda myśl wschodnia", wydanej przez Kolegium Europy Wschodniej. Pisał w portalach PolitykaGlobalna.pl, portalu BiznesAlert i Defence24 (autor raport specjalnego pt. "Rozgrywka wokół programu atomowego Islamskiej Republiki Iranu").  Miłośnik piłki nożnej i polskiego owczarka podhalańskiego. Na Twitterze@PatrykGorgol

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz