Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Chłop w okowach regulacji

Rolnictwo to w Polsce jedna z najbardziej uregulowanych dziedzin gospodarki. Prawo utrudnia rolnikom rozwój, a konsumentom dostęp do taniej i zdrowej żywności
Rolnictwo to w Polsce jedna z najbardziej uregulowanych dziedzin gospodarki. Prawo utrudnia rolnikom rozwój, a konsumentom dostęp do taniej i zdrowej żywności Jest taki gatunek przedsiębiorcy, wobec którego polskie państwo żywi nadopiekuńcze uczucia. Z jednej strony chucha na niego i dmucha, z drugiej zaś wyznacza mu drogi życiowe, którymi ma podążać, i surowo każe za nieprzestrzegania planów Mamusi. To zahukane dziecko to rolnik. Nie płaci podatku dochodowego, korzysta z finansowanego przez podatników (czyli w dużej mierze nie-rolników) systemu emerytalnego, ma w końcu często pewność – której nie mają twórcy nowoczesnych technologii, producenci obuwia czy instrumentów muzycznych – że jego produkty zawsze jakoś się sprzedadzą. Te przywileje mają jednak swoją cenę: niesamowite, nieporównywalne z niczym innym przeregulowanie tego segmentu gospodarki, które...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stefan Sękowski
Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Komentarze

2 odpowiedzi na “Chłop w okowach regulacji”

  1. akagubu pisze:

    Wlochy to jest kraj w ktorym najbardziej widac rzemioslo doprowadzone do perfekcji oraz cale regiony ktore czerpia z tego od lat. Temat ktory poruszyliscie wymaga relatywnie niskich nakladow do zastosowania w zasadzie tylko woli rzadzacych a reszta ruszy oddolnie. Wraz z roznorodnoscia lokalnych produktow oraz ich jakoscia wspomoze to znacznie turystyke, ktora kuleje jesli chodzi o ich klasyczne destynacje jak Francja, Egipt czy Maroko a turysci szukaja nowych ciekawych kierunkow.
    Trzeba dojsc do prezydenta z odpowiednia iloscia podpisow, to on podczas kampanii wspominal o tym problemie, trzeba pamietac ze rolnicy to slabo wyksztalcona klasa spoleczna i slabo obecna w mediach, samym rolnikom bedzie dosc ciezko sie przebic z tym tematem.
    Temat jest rokujacy trafil na podatny rzyzny grunt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz