Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Bilans dodatni z kilkoma niedociągnięciami

15 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej to nie wyśniony scenariusz i pasmo samych sukcesów, ale dobry punkt wyjścia do dalszej pracy. Bilans na pewno jest dodatni, a sens członkostwa aktualny. Mylą się jednak Ci, którzy twierdzą, że najważniejsze już za nami. Jest odwrotnie. To w nadchodzących latach zdecyduje się, czy zinternalizujemy na stałe i zaczniemy współtworzyć mechanizmy unijne czy odrzucimy je jak społeczeństwo brytyjskie. Najbliższa dekada będzie więc równie ważna co pierwsze lata w UE. Przyjrzyjmy się kilku wymiarom tego co wydarzyło się przez ostatnie 15 lat. W wymiarze społecznym, co do zasady, do Unii Europejskiej przekonały się te grupy społeczne, które w 2004 roku wyrażały najwięcej sceptycyzmu: polscy rolnicy i duża część elity katolickiej, do której zaliczam również...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup
Stały współpracownik Nowej Konfederacji. Politolog i działacz społeczny. Ukończył studia politologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim i Wolnym Uniwersytecie w Brukseli (ULB). Od 2014 pracuje w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz