Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Unia nie jest w kryzysie egzystencjalnym

Posuwamy się w kierunku coraz większej współpracy i integracji, ale nigdy nie dyskutowaliśmy nad pożądanym stanem końcowym – mówi były przewodniczący Rady Europejskiej, Herman Van Rompuy
Wesprzyj NK
Marcin Chruściel: Nie ma Pan wrażenia, że Unia Europejska wchodzi w kolejny kryzys egzystencjalny? Biorąc pod uwagę tak różne „ambicje” państw członkowskich co do jej przyszłości... Herman Van Rompuy: W historii Unii Europejskiej nigdy nie było porozumienia co do punktu docelowego integracji. Gdyby państwa członkowskie miały się na ten punkt zgodzić, nie doszłoby do podpisania traktatów z Maastricht, Amsterdamu, Nicei, ani traktatu lizbońskiego. Europa jest pracą w toku. Posuwamy się w kierunku coraz większej współpracy i integracji, ale nigdy nie dyskutowaliśmy nad pożądanym stanem końcowym. Jest to bardziej kwestia ideologii – i każde państwo ma inne poglądy w tym zakresie. Nie powinno nas to jednak powstrzymywać przed postępem. W tym sensie Unia nie jest w kryzysie egzystencjalnym. Zdaję sobie sprawę,...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

pierwszy stały przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Belgii. Długoletni polityk partii Chrześcijańscy Demokraci i Flamandowie. Prezydent European Policy Centre.
współpracownik „Nowej Konfederacji". Dyrektor Biura Obsługi Pełnomocnika Rządu do spraw polsko-ukraińskiej współpracy rozwojowej. W okresie I 2022–VI 2023 Prezes zarządu Instytutu Nowej Europy. Absolwent studiów doktoranckich nauk o polityce na Uniwersytecie Wrocławskim i badacz integracji europejskiej.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
4 829 / 26 000 zł (cel miesięczny)

18.57 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

2 odpowiedzi na “Unia nie jest w kryzysie egzystencjalnym”

  1. paradoks kłamcy pisze:

    Dura lex, sed lex? A gdzie było prawo jak tzw. emigranci łamali prawo na zaproszenie Merkel do Europy ? Jakie zaskoczenie kryzysem migracyjnym, jak czarterowane statki zabierające tych ludzi z morza to zaplanowana akcja ? A gdzie była eurostrefa, jak Polska musiała się dołożyć do bankrutującej Grecji, chociaż w niej nie jest i czy ta kasa już do nas wróciła? Brexitu nie będzie? A co poszanowaniem z wyników referendum w GB, które są zgodne z prawem. Panie komisarzu, wstyd kłamać!

  2. Kotlet Schabowy pisze:

    Nigdzie nie mówił że Brexitu nie będzie, tylko że ma nadzieję że nie przejdzie, ponieważ Brexit był by katastrofą dla Wielkiej Brytanii. Mieszkając w Londynie, mogę oświadczyć o tym, że ceny już teraz poszły do góry, a mnóstwo firm się wycofało z kraju. Lepiej było by bez Brexitu, ale jeśli Anglicy chcą się sami krzywdzić, to ich decyzja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo