Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Spotkanie Biden-Putin: subtelny sygnał, który rozdrażni Chińczyków

Rosjanie próbują straszyć Amerykanów swoją przyjaźnią z chińskim smokiem. Ale najważniejsze ustalenia szczytu Biden-Putin w istocie mają wymowę antychińską
Jednym ze stałych punktów wszelkich wizyt Władimira Putina jest spóźnianie się. Oczywiście nie dlatego, że nie stać go na porządny zegarek, ale dlatego, że zgodnie z protokołem i obyczajem, najważniejszy gość przybywa ostatni.  Putin kazał na siebie czekać nawet Papieżowi, a chyba wszyscy zapamiętali paradę w Paryżu na stulecie zakończenia I wojny światowej, kiedy tłum przywódców świata zachodniego obserwował spóźnione wejście rosyjskiego prezydenta. W Genewie na rozpoczęcie szczytu USA-Rosja Putin przyjechał jednak kwadrans przed Joe Bidenem. Pewnie było to uzgodnione, bo sztaby obu rozmówców negocjowały wszystko z ustawieniem kwiatów na stołach włącznie. Niemniej Putin był znany z tego, ze takie ustalenia ostentacyjnie łamał. Tym razem tak się nie stało. Co może znaczyć jedno – że to stronie rosyjskiej bardziej zależy...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

historyk, dyplomata. Był m.in. dyrektorem Ośrodka Studiów Międzynarodowych Senatu, podsekretarzem stanu i głównym doradcą ds. zagranicznych w rządzie premiera Buzka, zastępcą redaktora naczelnego tygodnika “Wprost”. Ostatnio ambasador RP w Rydze i Erywaniu. Autor kilkuset publikacji na temat polskiej polityki zagranicznej i historii Polski w epoce międzywojennej.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz