Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Opozycyjny senat to szansa dla Polski. Politycy, nie zepsujcie tego

Fakt, że opozycja ma większość w izbie wyższej parlamentu, jest szansą na ucywilizowanie naszej polityki i poprawę stanowienia prawa. Czy zostanie wykorzystana, zależy od racjonalnej postawy obu stron politycznego konfliktu
Jeśli PiS nie podkupi żadnych senatorów opozycji, co przecież zdarzało się w przeszłości, przeciwnicy rządu Zjednoczonej Prawicy będą mieli większość w izbie wyższej parlamentu. Może być to dobrą informacją nie tylko dla jej zaprzysięgłych zwolenników, ale także dla tych głosujących na Prawo i Sprawiedliwość, którzy nie robią tego z plemiennej niechęci do wszystkiego, co nie jest tożsamościowo „prawicą”, ale chcieliby realizacji jej postulatów w możliwie dobry jakościowo i cywilizowany sposób. Tych, którzy mają dość przepychania bubli prawnych kolanem przez parlament oraz tych, którzy chcieliby, by politycy się musieli ze sobą dogadać w istotnych dla państwa kwestiach. To szansa na usprawnienie legislacji i ucywilizowanie kultury politycznej. To, czy zostanie wykorzystana, zależy od naszej klasy politycznej – zwłaszcza od opozycji Rafał Ziemkiewicz...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 19,90 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stefan Sękowski
Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz