Nikt nie spodziewał się ochrony danych osobowych

Nie publikując list poparcia dla kandydatów do KRS, Kancelaria Sejmu używa ochrony danych osobowych do realizacji partykularnych celów, ignorując wyrok niezawisłego sądu. To otwiera drogę do dalszych nadużyć
Sprawa list poparcia dla kandydatów do Krajowej Rady Sądowniczej od dłuższego czasu budzi kontrowersje. Sądy administracyjne nakazały Kancelarii Sejmu ich publikację, jednak przed upływem terminu wyznaczonego przez Naczelny Sąd Administracyjny doszło do niespodziewanego zdarzenia. Do gry włączył się prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Urząd Ochrony Danych Osobowych jest organem, który czuwa w Polsce nad przestrzeganiem przepisów o ochronie danych osobowych, w tym mitycznego RODO – rozporządzenia, które reguluje tę problematykę na terenie całej Unii Europejskiej. To właśnie ten urząd może interweniować, gdy dla przykładu jesteśmy nękani natrętnymi telefonami od telemarketerów, którzy zdobyli nasze dane, takie jak numer telefonu czy adres zamieszkania, wbrew naszej woli. UODO nie posiada jednak kompetencji do nadzoru nad sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości, gdyż zgodnie z pkt. 20 preambuły RODO, „właściwość...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
Stały współpracownik NK. Ekspert Centrum Analiz KoLibra. Naukowo zainteresowany prawem gospodarczym oraz tematyką związaną z ekonomiczną analizą prawa.

Komentarze

5 odpowiedzi na “Nikt nie spodziewał się ochrony danych osobowych”

  1. moim zdaniem pisze:

    Sprawa wcale nie jest jasna. Wyroki sądowe mogą być wykonane tylko w takim zakresie w jakim nie naruszają prawa – konstytucji i ustaw. Wyostrzając, gdyby sąd nakazał pobicie kogoś (albo skazał na karę chłosty) i taki wyrok by się uprawomocnił i tak nie podlegałby wykonaniu – pomimo prawomocności, ostateczności, wykonalności.

    Ochrona danych osobowych to jedna z instytucji, która chroni prawa podstawowe, prawa konstytucyjne.

    Wyrok sądu musi zostać wykonany w taki sposób aby nie naruszał prawa, w szczególności praw podstawowych – nie może być tak, że odrzuci się RODO bo mamy wyrok sądu.

    UODO miał prawo i był obowiązany interweniować w tej sprawie. Współczesny system jest skomplikowany i taki musi być, bezpieczeństwo obywateli, ochrona ich praw (także przed bezprawnymi działaniami sądów) oparte jest na kontroli i hamowaniu się przez poszczególne instytucje publiczne.

    Nie rozstrzygając sprawy – zwracam tylko uwagę, że argument “a bo wyrok sądu”, nie jest argumentem dostatecznym i rozstrzygającym, szczególnie w tak skomplikowanej materii, gdy wyrok sądu dotyka sfery praw podstawowych, odbiera część wynikającej z nich ochrony.

  2. Obywatel pisze:

    @Moim Zdanien

    Proszę raz jeszcze przeczytać artykuł aby zobaczy bezprawność działania UODO

    „zgodnie z pkt. 20 preambuły RODO, „właściwość organów nadzorczych nie powinna dotyczyć przetwarzania danych osobowych przez sądy w ramach sprawowania wymiaru sprawiedliwości – tak by chronić niezawisłość sprawowania wymiaru sprawiedliwości”. Co oznacza ten zapis? Intencja unijnego prawodawcy wydaje się oczywista – ochrona danych osobowych nie może ingerować w niezawisłość sądów. ”

  3. Obywatel pisze:

    O dodam: jak to im ujdzie płazem to można uznać ze obywatel stanie się bezradny wobec działań organów władzy. Pojęcie wolność nabierze nowego znaczeni: wolność to prawo czynienia z obywatelem tego co władza zechce.

  4. moim zdaniem pisze:

    @Obywatel

    Wykonanie wyroku nie może naruszać RODO, czyli de facto jednego z podstawowych praw człowieka – jego danych osobowych. Niezależność sądów nie może być wykonywana z pogwałceniem praw podstawowych. Natomiast wskazany zapis dotyczy przetwarzania danych osobowych przez sądy.

    A dodatkowo to sprawa polityczna – kosztem politycznych rozgrywek sądy gotowe są nadużyć prawa, wtargnąć w sferę praw podstawowych. Nie przypominam sobie orzeczenia, którego przedmiotem byłoby odtajnienie głosowanie – a tu rządzi PiS i proszę. W ciągu prawnych patologii jakimi naznaczona jest III RP od swojego powstania – nie dziwi nic.

    Przypominam, że sądy to też władza – i w Polsce robią z obywatelem absolutnie to co chcą. Raz ze względu na mentalną kontynuację PRL, która przetrwała w sądach, dwa ustrojowe położenie sądów, które znajdują się poza wszelką kontrolą ze strony obywatela – nawet demokratyczną.

    Władzę wykonawczą i ustawodawczą obywatel kontroluje i wymienia – władzy sądowej nie. To władza sądownicza stanowi podstawowe zagrożenie dla obywatela, w szczególności w takim postkomunistycznym państwie jak Polska, a nie władza wykonawcza czy ustawodawcza. To sądy odbierają majątek, wolność, dzieci – ingerują bezpośrednio w każdą dziedzinę życia obywatela.

    Zaświadczyć o zagrożeniu ze strony władzy sądowniczej mogą miliony Polaków.

  5. Sharak pisze:

    Widać, że nie chce Pan przyjąć do wiadomości faktu fundamentalnego, pomijając pańskie dywagacje o roli sądów w III RP, UODO na podstawie preambuły RODO nie ma możliwości ingerowania w prawomocny wyrok sądu. Zatem nawet przyjmując pańską argumentację o potrzebie reformy sądownictwa Prezes UODO najzwyczajniej łamie prawo. Prawo można i czasem należy zmieniać, służy do tego proces legislacyjny, argumentami o wadliwym działaniu sądów nie przykryje Pan jednak faktu łamania aktualnie obowiązującego prawa. Stosowana przez Pana retoryka nazbyt dobrze jest już znana chociażby z mediów publicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz