Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Mit dwóch procent

Procenty nie walczą, kwoty wydawane na cele wojskowe – też nie. Między wskaźnikami, którymi politycy absorbują opinię publiczną, a realnymi zdolnościami do zapewnienia bezpieczeństwa jest niestety przepaść
Wesprzyj NK
Na szczycie NATO w walijskim Newport we wrześniu 2014 roku przywódcy 28 państw członkowskich Paktu zobowiązali się do dojścia w ciągu kolejnych 10 lat, czyli do roku 2024, do zalecanego przez organizację pułapu wydatków na obronę w wysokości 2 procent PKB. Od tego czasu zwłaszcza prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uwielbia łajać opieszałych, wskazując – skądinąd nie bez racji – że jadą „na gapę” w pociągu, za którego bezpieczeństwo płaci amerykański podatnik. Procentologia stosowana Faktem jest, że po pierwszych czterech latach od wspomnianej deklaracji w okolicy dwuprocentowego pułapu znajdują się tylko nieliczne kraje członkowskie Sojuszu. Liderem pozostają oczywiście same Stany – które w roku 2017, wedle cieszących się dobrą renomą danych Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem SIPRI, wydały na obronność...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Witold Sokała
Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, zastępca dyrektora Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Polityk Publicznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, przewodniczący Rady oraz ekspert Fundacji Po.Int. W przeszłości pracował jako dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny, menedżer w sektorze prywatnym oraz urzędnik państwowy, a także jako niezależny konsultant w zakresie m.in. marketingu i wywiadu konkurencyjnego. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej; stopień doktora w dziedzinie nauk o polityce uzyskał na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

2 odpowiedzi do “Mit dwóch procent”

  1. eszet33 pisze:

    No cóż, Panie Autorze… szacun za wnikliwą i słuszną analizę! Pozostaje mi tylko życzyć, by takich głosów było coraz więcej. I żeby jak najszybciej zostały one masowo upowszechnione i przede wszystkim: by wnioski z nich płynące wdrożone były natychmiast do działania przez nasze władze. A jeśli owe władze nie zechcą – to powinny natychmiast zostać usunięte! I na ich miejsce wprowadzone inne, dążące faktycznie do PRAWDZIWEJ dobrej zmiany. Zmiany dobrej dla Narodu POLSKIEGO i POLSKIEGO Państwa!
    Oby tak się stało – czego źyczę naszym rodakom w kraju i za granicą (by mogli wreszcie zacząć wracać…) oraz Panu i sobie – już w nadchodzącym roku 2019. Pozdrawiam!

  2. Przemaj1990 pisze:

    Artykuł ciekawy chociaż w wielu kwestiach mozna polemizować. Za 2 procent przemawia fakt ze wcześniejsze cięcia wpedzały w wojsko w 2 rodzaje problemów:
    1. Kadrowych (niedobur kadr bo one są jednym z głównych kosztów powodował efekt o wiele gorszy bo promował nepotyzm. Przy braku wolnych etatów awansowano „swoich” a reszta awansów bywała wstrzymana co przekładało się na spadek zaangazowania bo po co się starać jak ocena roczna nie da i tak awansu)
    2. Sztucznych oszczędności ( by nie przekraczać budżetu wybierano „modernizacje” pozorną wymieniając sprzet na tańszy ale bezwartościowy w wojnie np. Przeciwlotniczą artylerię lufową ponad rakietową z tego tylko powodu ze ćwiczenia z jej udziałem są znacząco tańsze). Trzeba zaznaczyć ze było to pokłosie kwestii kadrowych. Tzw. Plecakówk którzy do wojska przyszli zająć etat po ojcach nie wierząc w realną wojnę.
    Dodatkowo autor sam obala swój argument ze za duzo idzie na instytucje centralne (SG, SKW, SWW, Wojska specjalne) chwaląc pózniej znaczenie służb i dobrej myśli strategicznej której nie da się osiągnąć przez budowania samych „mięśni” bez „mózgu”.
    Aczkolwiek tematyka zasługuje na rozwinięcie min. Przez analizy jak owe koszty mozna by redukować bez ograniczenia zdolności bojowej. Pozdrawiam i zachęcam do dakszych tak merytorycznych dyskusji.

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo