Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Gruzińskie marzenia. Tbilisi nadal w poczekalni Unii Europejskiej

W ostatnich latach Gruzja odnotowała wyraźny regres w dziedzinie reformowania państwa, a Mołdawia wręcz przeciwnie: pod rządami Mai Sandu stara się zbliżyć do Zachodu
Trochę bez echa przeszła w Polsce decyzja Rady Europejskiej, by rozbić trójkę stowarzyszonych z Unią państw. Status kandydata do UE przyznano Mołdawii i Ukrainie zaś Gruzję pozostawiono w poczekalni. Tymczasem jeszcze niedawno Tbilisi uchodziło wręcz za lidera przemian w grupie państw należących do Partnerstwa Wschodniego. Zaś sami Gruzini przypominają, iż Mołdawia nie jest wyraźnie lepsza, gdy idzie o wprowadzanie regulacji wynikających z Układu Stowarzyszeniowego.  Powody decyzji unijnej są co najmniej trzy. I warto byśmy się im baczniej przyglądali, bo stanowią dowód, że struktury unijne uzależniają swoje decyzje od wypełniania warunków politycznych. Gruzja otrzymała od Komisji Europejskiej obszerny dokument wskazujący 12 konkretnych punktów, które powinna wdrożyć w najbliższym półroczu, aby dołączyć do grona państw kandydujących. Najważniejszym elementem tego zestawu oczekiwań jest ...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

historyk, dyplomata. Był m.in. dyrektorem Ośrodka Studiów Międzynarodowych Senatu, podsekretarzem stanu i głównym doradcą ds. zagranicznych w rządzie premiera Buzka, zastępcą redaktora naczelnego tygodnika “Wprost”. Ostatnio ambasador RP w Rydze i Erywaniu. Autor kilkuset publikacji na temat polskiej polityki zagranicznej i historii Polski w epoce międzywojennej.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Gruzińskie marzenia. Tbilisi nadal w poczekalni Unii Europejskiej”

  1. Paweł Kopeć pisze:

    Szkoda, że Gruzini /chyba/ odpuścili Rosji – ukradzione ziemie /+ straty/ przez tych ostatnich po ostatniej wojnie z Gruzją.
    A może nie…
    Wielki naród, państwo, tradycja, kultura, chrześcijaństwo…
    Do boju!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz