Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Czy Ameryka może zawrócić?

Myślenie stadne zdominowało podejście Waszyngtonu do Chin. Podczas gdy Chiny rozwijały się powoli i stabilnie, amerykański establishment strategiczny był rozkojarzony. Fragment książki pt. „Czy Chiny już wygrały?”
Wesprzyj NK
Fareed Zakaria proroczo ostrzegał, że amerykańskie wydatki wojskowe napęczniały jak bańka i wymknęły się spod kontroli Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych posiada trzynaście lotniskowcowych grup uderzeniowych. Gdyby doszło do wstrzymania działań jednej z nich czy nawet trzech, amerykańskie bezpieczeństwo narodowe w żaden sposób nie zostałoby naruszone. Uzyskano by dzięki temu ogromne oszczędności. Według kapitana marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, Henry’ego J. Hendrixa: „Grupy uderzeniowe lotniskowców są drogie w zakupie i eksploatacji. Uwzględniając sumę kosztów cyklu życia skrzydła lotniczego powiązanego z lotniskowcem, pięciu nawodnych niszczycieli, jednego okrętu podwodnego szybkiego reagowania oraz obsługującej te jednostki załogi, liczącej prawie 6700 mężczyzn i kobiet, całość liczona razem wynosi około 6,5 mln dolarów dziennie, koniecznych, by utrzymać jedną taką grupę uderzeniową”[1]. Amerykańskie wydatki wojskowe mają znamiona geopolitycznego...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

singapurski filozof, historyk i politolog. Obecnie wykłada na National University of Singapore, gdzie jest dziekanem Lee Kuan Yew School of Public Policy. Wcześniej przez wiele lat pracował w singapurskiej dyplomacji, m.in. jako ambasador w USA. Jest znanym specjalistą od spraw Azji – jego komentarze i artykuły ukazują się na łamach pism takich jak "The New York Times" i "The Wall Street Journal". Periodyk "Foreign Affairs" umieścił go na liście stu najbardziej wpływowych intelektualistów świata.
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo