Coraz bliżej twardego brexitu

Coś, co już wcześniej było możliwe – choć budziło lęk decydentów i elit gospodarczych – zostało teraz legitymizowane przez sukces wyborczy partii Nigela Farage’a. Torysi muszą poważnie rozważyć scenariusz „twardego brexitu”, jeśli chcą odzyskać stracony elektorat
Na kwietniowym szczycie Unii Europejskiej przywódcy państw członkowskich ponownie zgodzili się przedłużyć termin brexitu do końca października 2019 roku (wcześniej prolongowano tę datę do 22 maja, czyli na dzień przed ewentualnym głosowaniem Brytyjczyków w wyborach do Parlamentu Europejskiego). Do tego czasu premier Theresa May chciała ratyfikować umowę rozwodową (czyli traktat regulujący zasady wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii). Ostatecznie umowa trzykrotnie była przedkładana Izbie Gmin do ratyfikacji i za każdym razem spotykała się z odmową posłów. Ostatnią deską ratunku dla May było podjęcie negocjacji z największą parlamentarną siłą opozycyjną, czyli Partią Pracy. Warunkiem ratyfikacji miało być przyjęcie przez konserwatystów założenia, że umowa rozwodowa będzie poddana pod referendum, a ponadto docelowa umowa o relacjach Zjednoczonego Królestwa z UE będzie opierała się na...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
Współpracownik „Nowej Konfederacji”, socjolog, politolog i historyk. Jest profesorem na Uniwersytecie Warszawskim. Ekspertem Instytutu Sobieskiego i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w analizie polityk gospodarczych w UE i w państwach członkowskich, a także w zarządzaniu publicznym. Ostatnio opublikował „W objęciach europeizacji” (ISP PAN, Warszawa 2012) oraz zredagował książkę „Między polityką a rynkiem. Kryzys Unii Europejskiej w analizie ekonomistów i politologów” (Uczelnia Łazarskiego, Warszawa 2013).

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Coraz bliżej twardego brexitu”

  1. Andrzej z Balto pisze:

    Nazywanie partii Brexit skrajną to jednak przesada. Czyżby profesorskie lewactwo czyniło wszystko co nie pasuje do ideologii skrajną przesadą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz