Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Chrześcijaństwo nad charyzmatyczną przepaścią

Źródła sprawy o. Pawła M. tkwią w selektywnym podejściu do wiary oraz w tendencji do szukania cudów, znaków i emocjonalnej ekstazy
Sprawa o. Pawła M., podobnie jak inne skandale wychodzące na jaw w ostatnich latach, odsłania mechanizmy tuszowania patologicznych i zwyczajnie przestępczych zjawisk w życiu Kościoła Katolickiego. Źle by się jednak stało, aby debata w tej kwestii zatrzymała się na konstatacji: „zawinili ludzie i cały system”. Bez sięgnięcia do głębszych, złożonych przyczyn tego rodzaju wydarzeń, będziemy skazani na doraźne recepty, leczące co najwyżej objawy. Po lekturze raportu w tej sprawie, trudno nie wyrazić solidarności wobec ofiar destrukcyjnych działań dominikanina. Trudno dystansować się od gniewu na maskujące działania o. Macieja Zięby OP – postaci przez lata bardzo ważnej w polskim dyskursie publicznym. Trudno nie czuć złości wobec postawy innych osób decyzyjnych w zgromadzeniu dominikańskim. Warto jednak zwrócić uwagę na szersze źródła problemu...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, filozof polityki, dziennikarz, publicysta. Współpracuje m. in. z „Laboratorium Więzi”, „Magazynem Kontakt”, Aleteia.pl oraz Polskim Radiem24.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz