Jeśli chcesz ten artykuł przeczytać ponownie lub brak teraz czasu aby przeczytać całość, to możesz dodać go do swojej listy artykułów. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Biedni płacą za kształcenie bogatych

Polska szkoła się rozwarstwia: dla dzieci z bogatych domów (i o wyższym kapitale kulturowym) są lepsze szkoły. Dla dzieci z domów biedniejszych – gorsze
Polska szkoła bardzo mocno się rozwarstwia: dla dzieci z bogatych domów (z reguły także o wyższym kapitale kulturowym) są lepsze szkoły. Dla dzieci z domów biedniejszych – szkoły gorsze. Na początku grudnia ukazał się głośno komentowany, przygotowany na zlecenie Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju raport PISA dotyczący poziomu światowego szkolnictwa. W tym roku Polska ma powód do dumy: nasi piętnastolatkowie znaleźli się na szóstym miejscu w Europie, po swoich równolatkach z Lichtensteinu, Szwajcarii, Holandii, Estonii i Finlandii. Jest dobrze, choć miarodajność raportów PISA bywa – i to ostro – kwestionowana. Kombinat edukacyjny Rzadziej natomiast mówi się o drugiej stronie medalu, czyli rosnącym w Polsce „edukacyjnym rozwarstwieniu”. Mamy bardzo dobrą, elitarną edukację, a równocześnie prawdziwą bolączką naszego życia społecznego staje się...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zarejestruj się
Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”. Publicysta „Nowego Obywatela”, członek zespołu „Pressji”, stały współpracownik pisma „KONTAKT”; regularnie pisze też dla miesięcznika „Znak”, „Gazety Polskiej Codziennie”, tygodnika „wSieci”, portali Lewicowo.pl, Plac Wolności, wGospodarce.pl, DEON.pl; publikuje również na łamach „Frondy”, „Christianitas”, rzadziej „Rzeczpospolitej”. Niegdyś współpracował z jezuickim „Życiem Duchowym”, a później postkomunistyczną „Trybuną”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz