Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Ziarno na lodzie

Propozycja odkupu Grenlandii przez USA została dość powszechnie uznana za „absurdalną” lub za „problem medyczny”. Donald Trump nie po raz pierwszy szarżuje z wdziękiem słonia w składzie porcelany. Ale przy okazji sieje ziarno, które może zakiełkować nawet na grenlandzkim lodowcu
Zacznijmy od oczywistości: dziś Dania nie może, choćby nawet chciała, ot tak po prostu „sprzedać” Grenlandii komukolwiek, czy to Amerykanom czy Chińczykom – tak, jak sto lat temu sprzedała USA swój kawałek Wysp Dziewiczych i tak, jak wcześniej rosyjski car przehandlował Alaskę, a Napoleon Luizjanę. Świat się zmienił; zazwyczaj kraje cywilizowane pytają o zdanie ludność przedmiotowego terytorium, zanim zmienią barwy powiewającej nad nim flagi. A w dodatku: Dania oczywiście nie chce sprzedawać. Jeśli nawet nie sam Trump – to zapewne od początku zdawali sobie z tego sprawę jego doradcy. Spore koszty utrzymania Grenlandii Kopenhaga ponosi od dziesięcioleci nie tylko z próżnego sentymentu za kolonialno-imperialną przeszłością (acz to też, w pewnym stopniu). Chodzi tu nie tylko o bezpośrednie dotacje z budżetu...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Witold Sokała
Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, zastępca dyrektora Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Polityk Publicznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, przewodniczący Rady oraz ekspert Fundacji Po.Int. W przeszłości pracował jako dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny, menedżer w sektorze prywatnym oraz urzędnik państwowy, a także jako niezależny konsultant w zakresie m.in. marketingu i wywiadu konkurencyjnego. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej; stopień doktora w dziedzinie nauk o polityce uzyskał na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.

Komentarze

4 odpowiedzi na “Ziarno na lodzie”

  1. Paco91 pisze:

    “Trump wbrew pozorom wcale nie zamierza im za Grenlandię nic zapłacić” to jakiś bazyliszek językowy. Zamierza czy nie zamierza?

  2. Witold Sokała pisze:

    Ten bazyliszek nazywa się podwójna negacja – czasownik zaprzeczony (“nie zamierza”) plus zaimek o znaczeniu zaprzeczającym istnieniu czegoś (“nic”). Taka konstrukcja jest specyfiką polszczyzny oraz – o ile zauważyłem – wielu języków słowiańskich.
    Gdybym napisał “nie zamierza zapłacić ani centa” (“ani centa” to to samo co “nic”, prawda?) też miałby Pan wątpliwości?

  3. Yogibabu pisze:

    Czy ten czasownik zaprzeczony nie oddaje obrazu polski i polakow ?tak czesto zaprzeczamy nawet podswiadomie zeby nie zrozumiec albo udawac ?jezeli jest to u cioci na imieninach to 1/2 biedy gorzej jak decydenci to cwicza na spoleczenstwie.

  4. Yogibabu pisze:

    Czy rozgrywka nad dnieprem ue rosija usa ? I chiny. Toczy sie .moze przyspieszyc z roznymi odpryskami zasoby szeroko pojete od ludzkich po zywnosciowe .czy specjalizuje sie pan w tym?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz