Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Zamach na Pawła Adamowicza. Tylko spokój nas uratuje

Pochopne decyzje podjęte na fali słusznego oburzenia atakiem na prezydenta Gdańska mogą kosztować nas wiele w zakresie swobód obywatelskich, czy skuteczności resocjalizacji. Pośpiech jest złym doradcą
Atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza każe nam przypomnieć sobie, że jesteśmy wspólnotą, w ramach której możemy się głęboko różnić co do ocen i propozycji odnośnie rozwiązania wspólnych problemów, ale różnice te nie mogą prowadzić do przemocy fizycznej i prób zabójstwa. To brzmi jak truizm i sztampa, ale zbyt często o tym zapominamy. Jeszcze trwa ten krótki czas, gdy przeważająca liczba komentarzy dotyczących sprawy pokazuje, że prawie wszyscy – od polityków Platformy Obywatelskiej po Ruch Narodowy – łączą się solidarnie myślami i modlitwą z politykiem, który na taki los nie zasłużył. To budujące, że poza jednostkowymi przypadkami internetowych trolli nikt nie pochwala nożownika ani nie próbuje go wybielać. A jednak ten czas niedługo się skończy i nasza debata publiczna wróci...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 19,90 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stefan Sękowski
Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz