Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Weźmy przykład z Trumpa!

Szukając wzorów do naśladowania w budowaniu kwitnącej gospodarki, o której mówił w swoim exposé premier Morawiecki powinniśmy zerknąć za ocean, gdzie trwa właśnie wielkie zrzucanie etatystycznego balastu z największej ekonomicznej potęgi świata
Wśród licznych obietnic wyborczych Donalda Trumpa wyraźnie słychać było podczas kampanii zapowiedź zwrotu w kierunku konserwatywnej (w amerykańskim rozumieniu) polityki gospodarczej. Wielu głosujących na niego żywiło nadzieję, że ten kontrowersyjny biznesmen to szansa na powrót do złotej ery Ronalda Reagana. Podczas swojego pobytu w USA często słyszałem wśród Republikanów argument, że Trump to mimo wszystkich swoich wad najlepsze realnie dostępne lekarstwo na problemy trawiące republikański mainstream, gdyż nie jest on zawodowym politykiem, tylko charyzmatycznym samcem alfa, który z reguły osiąga zakładane cele, a przy tym wyniosły go na szczyt antyestablishmentowe emocje społeczne. Dzięki temu nie będzie przejmował się zastanymi hierarchiami i układami i jeśli będzie trzeba, to z właściwą sobie bezczelnością zburzy blokujący niezbędne reformy ancien régime. Po niecałym roku...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Komentarze

2 odpowiedzi na “Weźmy przykład z Trumpa!”

  1. Filip pisze:

    Oszczędności liczone w setka milionów dolarów to dla amerykańskiego budżetu praktycznie nic.

  2. Marek pisze:

    A ja chciałbym zobaczyć premiera Morawieckiego, który przeciwnie niż Trump, zamiast robić nie nie znaczące gesty (może w USA to wystarcza) i przecinać bzdurne czerwone wstążki, zrobi coś konstruktywnego, np. zmusi wielkie międzynarodowe korporacje aby zaczęły płacić podatki w Polsce, zamiast wykazywać straty, przez co tracimy 5% PKB i z każdym rokiem coraz więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz