Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Trzy spojrzenia za kulisy przemysłu cyfrowych uzależnień

Smartfonowy zombie przypomina nałogowego hazardzistę. Można u niego zaobserwować podobne, oszczędne ruchy, pozycję ciała i koncentrację na „grze”, nieważne, czy będzie to matchowanie na Tinderze, czy oglądanie ofert butów w promocji
W październiku ubiegłego roku, dziennik „New York Times” opisał nowy trend, rozprzestrzeniający się wśród pracowników Doliny Krzemowej, którzy, poszukując niań do opieki nad swoimi dziećmi, coraz częściej domagali się dołączenia do umowy z nimi „klauzuli bezekranowej”. Oznacza ona, że nianiom nie wolno w obecności dziecka używać smartfonów, tabletów, komputerów oraz telewizorów. W ogóle. Może z wyjątkiem odebrania połączenia od rodzica, chcącego zapytać, jak się mają dzieci. Ale jak to? Awangarda światowego postępu technologicznego izoluje swoje dzieciaki od gadżetów, które sama wymyśla? Tak – i podobną ilustracją tej tendencji są sygnały o wysyłaniu przez inżynierów z Silicon Valley swoich dzieci do szkół, gdzie unika się używania technologii cyfrowych. Dlaczego? Nigdy nie ćpaj swojego towaru Odpowiedzi udzielił australijski badacz marketingu i nowych...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się
Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”. Doktor socjologii z UMK, autor rozprawy o aferach gospodarczych III RP. Naukowo zainteresowany ciemną stroną relacji międzyludzkich: korupcją, przestępczością, sytuacjami nielojalności. Współpracował przy programach badawczych m.in. Polskiej Platformy Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Transparency International, Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Czynnie zaangażowany w ruch rekonstrukcji historycznej, dawniej jako „przebieraniec”, dziś chętniej poświęca czas archeologii eksperymentalnej. Kolekcjoner starych scyzoryków. Żonaty, dzieciaty, usatysfakcjonowany. Uważa, że choć pochodzenia trudno się wyprzeć, to można zrobić coś, aby móc być z niego dumnym.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz