Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Reprywatyzujmy, co się da

By ograniczyć możliwość nadużyć trzeba surowo i jednoznacznie określić katalog osób, które o zwrot mienia i odszkodowania mogą się starać, a które nie. Odcięci od profitów muszą zostać handlarze roszczeniami i osoby przypadkowe
By ograniczyć możliwość nadużyć trzeba surowo i jednoznacznie określić katalog osób, które o zwrot mienia i odszkodowania mogą się starać, a które nie. Odcięci od profitów muszą zostać handlarze roszczeniami i osoby przypadkowe Politycy są jak dzieci. Wydaje im się, że jeśli np. schowają nielubiane warzywo pod łóżko lub dywan, zamiast je zjeść, to przestanie ono istnieć. Jednak tak sie nie dzieje: jedzenie z czasem się zepsuje, zacznie cuchnąć i ściągać do pokoju robaki (żeby nie było niejasności – moje dzieci jeszcze czegoś takiego nie dokonały). Smród roznosi się na całe mieszkanie, a po dokonaniu przykrego odkrycia trzeba sprzątać. Dokładnie coś takiego dzieje się w Polsce wokół reprywatyzacji. Poza Albanią, jesteśmy jedynym byłym demoludem, w którym nie dokonano w sposób...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Zastępca dyrektora "Nowej Konfederacji". Politolog, dziennikarz, tłumacz, stały współpracownik "Do Rzeczy", publicysta Polskiego Radia Lublin. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Frondzie"; i portalu Rebelya.pl. Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem" i "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz