Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Angela Merkel przestanie być kanclerzem wtedy, gdy CDU zagrozi utrata rządu lub gdy dojdzie w niej do puczu. A na razie się na to nie zanosi.
Liberalizm zbudował Kryształowy Pałac uciech, w którym zapomnieliśmy o tym, że potencjalny konflikt zawsze zagraża naszemu istnieniu. Musimy znów postawić myślenie o wojnie w centrum polityczności
Mateusz Morawiecki obecną wersję kapitalizmu proponuje zastąpić pewnego rodzaju kapitalizmem państwowym, którego ideę można streścić w haśle „planowanie – tak, wypaczenia – nie”
Jeżeli przyjrzeć się bliżej konfliktowi wokół „pięćsetplusów”, to widać, że wojna plemion nakłada się na coraz ostrzejsze w III Rzeczpospolitej konflikty ekonomiczno-kulturowe
Banki w sprawie franków bez wątpienia mają znaczne grzechy na sumieniu. Jednak demonizowanie ich roli w całej sprawie zaciemni jej obraz i utrudni znalezienie skutecznych rozwiązań, które byłyby zarówno sprawiedliwe wobec frankowiczów, jak i bezpieczne dla stabilności tego sektora
Autobiografia prezesa PiS, dotycząca okresu przed powstaniem tej partii, odsłania źródła jego polityki i sukcesu
Norweski serial „Okupowani” pokazuje, jak dojrzała wspólnota polityczna ze wsparciem państwowych instytucji może mówić o potencjalnej wojnie. To, czy umiemy o niej rozmawiać poważnie i odpowiedzialnie jest dobrą miarą kondycji narodu i państwa
Książka Piotra Zychowicza pt. „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie” rozczaruje zarówno filosemitów, jak i antysemitów. Zychowicz nie mówi nam bowiem nawet między wierszami, że bardziej lubi Żydów albo Polaków
Pomysł ludowców, by rozdawać państwową ziemię rolną powracającym do Polski emigrantom jest nieprzemyślany, niesprawiedliwy i służy głównie napędzaniu elektoratu byłej partii rządzącej.
Każdy kolejny dzień trwania HGW na urzędzie prowadzi do pojawiania się kolejnych nici porozumienia, uczy rząd lepszego rządzenia, opozycję większej odpowiedzialności, a dziennikarzy rzetelności.
Grzegorz Schetyna rzucając „konserwatywną kotwicę” kalkuluje, że pomoże mu ona w nawiązaniu bliższego sojuszu z PSL i w lepszych relacjach z umiarkowanymi ludźmi Kościoła.
Mając pretensje do Andrzeja Dudy, że nie jest niezależny, zapominamy o uwarunkowaniach systemowych. I o tym, że prezydentowi może to nie przeszkadzać, bo zwyczajnie ufa w „dobrą zmianę”.
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie