Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Pyrrusowe zwycięstwo Zemana

W pierwszej turze wyborów w Czechach zwyciężył dotychczasowy prezydent. Będzie mu jednak trudno wygrać całą elekcję, gdyż jest nie do przyjęcia dla większości elektoratu pozostałych kandydatów

W ubiegły weekend odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich w Czechach. Były one określane jako “referendum w sprawie Miloša Zemana”, dotychczasowego prezydenta, lub “wybór między Zachodem i Wschodem”. Były także postrzegane jako pojedynek między „niedemokratycznym” Zemanem i jego demokratycznymi przeciwnikami. Niektórzy, przy niskiej frekwencji, przewidywali zwycięstwo Zemana w pierwszej turze, co się jednak nie sprawdziło.

Miloš Zeman (wspierany przez desygnowanego premiera Babiša i jego populistyczny ruch ANO, ksenofobiczny ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia – SPD, partię komunistyczną KSČM i część socjaldemokratów) otrzymał 38,6 proc. głosów. Były przewodniczący Czeskiej Akademii Nauk, profesor chemii Jirí Drahoš (poparła go chadecja) – 26,6 proc., dyplomata Pavel Fischer – 10,2 proc., kompozytor Michal Horáček – 9,2 proc., lekarz i działacz społeczny Marek Hilšer – 8,8 proc., były prawicowy premier Mirek Topolánek – 4,3 proc. Wyniki pozostałych trzech kandydatów były znikome. Frekwencja wyborcza wyniosła 61,9 proc., o 0,6 proc. więcej niż pierwsze bezpośrednie wybory prezydenta.

Wkrótce po ogłoszeniu wyników rozpoczęła się kampania przed drugą turą. Michal Horáček zaproponował Jiříemu Drahošowi cały swój aparat: płatne billboardy i reklamę internetową. Do wsparcia Drahoša wezwał także swój zespół i wolontariuszy. Pavel Fischer, Marek Hilšer i Mirek Topolánek wezwali swoich wyborców do głosowania na profesora chemii kilka chwil po publikacji wyników. Ta eksplozja altruizmu i determinacji, by pokonać Zemana, została nazwana przez jednego z komentatorów “czeskim cudem”. Zemana poparł tylko nacjonalista Petr Hannig, który, otrzymując 0,6 proc. głosów, zajął przedostanie miejsce.

Symulacje wyników drugiej tury przewidują remis lub zwycięstwo Jiříego Drahoša. Od 13 stycznia ma on również lepsze kursy u bukmacherów

W wyborach ujawniła się również polaryzacja społeczeństwa czeskiego. Zeman świętował sukces tam, gdzie wysokie poparcie mają antysystemowe KSČM, ANO i SPD. Urzędującego prezydenta poparła też większość wyborców socjaldemokratycznej ČSSD (Zeman był lata temu jej przewodniczącym i popieranym przez nią premierem). Partie systemowe i ich wyborcy reprezentowali jego przeciwników. Jiří Drahoš miał poparcie prawicowych partii ODS i TOP09 oraz Piratów. Według sondaży poparło go także część wyborców chadeckiej KDU-ČSL oraz regionalnego ugrupowania STAN.

W ciągu ostatnich pięciu lat Zeman postawił na sprawdzoną strategię budowania silnego rdzenia – na polaryzację społeczeństwa i retorykę antyelitarną, obecną praktycznie w każdym jego stwierdzeniu. Granica tej strategii jest taka, że jest ona absolutnie nie do przyjęcia dla innych segmentów wyborców. 38 proc. dla Zemana w pierwszej turze nie może być uznane za sukces, trudno będzie mu bowiem uzyskać więcej głosów. Część jego potencjalnych wyborców (zwłaszcza lewica) nie lubi jego stylu, dla innej części urzędujący prezydent jest zbyt stary i schorowany. Niekorzystna dla Zemana jest również zmiana pokoleniowa. Choć frekwencja wyborcza wśród młodych wyborców jest niska, trudno znaleźć wśród nich głosujących na dotychczasowego prezydenta. W przypadku emerytów jest zupełnie odwrotnie.

Symulacje wyników drugiej tury przewidują remis lub zwycięstwo Jiříego Drahoša. Od 13 stycznia ma on również lepsze kursy u bukmacherów. Zeman daleki jest od zdobycia innych wyborców, głosujących w pierwszej turze, ale ma 12 proc. przewagi. Musi spróbować przekonać tych, którzy nie wzięli udziału w wyborach (w regionach, w których wygrał, frekwencja była niższa). Dla Drahoša ważne jest natomiast, by przekonać do siebie wyborców innych “prozachodnich” kandydatów. Zeman jest nie do przyjęcia dla większości z nich. Wystarczy, że 26 i 27 stycznia, kiedy odbędzie się II tura, Drahoš uzyska przy tej samej frekwencji połowę głosów osób, które wybrały kandydatów z miejsc 3-7 – i wygra wybory.

Jedno jest pewne: kampania będzie pełna ataków personalnych i może być nieczysta z uwagi na liczne oszczerstwa, półprawdy i kłamstwa, które padały już przed I turą. Przykładowo Drahoš twierdził, że rosyjskie tajne służby są zainteresowane zwycięstwem Miloša Zemana. Zeman z kolei oskarżał Drahoša o wiarę w teorie spiskowe. Atakował go też za posrednictwem swojego rzecznika, który uwaza Drahoša za czlowieka bez własnych poglądów i osiągnięć życiowych – za produkt piarowy. W takim duchu teraz bedzie toczyła się dyskusja publiczna w Czechach, ktora sie prawdopodobnie skończy skromnym zwycięstwem któregoś z kandydatów. Podziały w społeczeństwie czeskim jednak pozostaną i trudno będzie je zasypać.

Jan Škvrňák
Historyk, student studiów doktoranckich na kierunku historia Czech na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Masaryka w Brnie, gdzie też prowadzi zajęcia z historii Polski

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Pyrrusowe zwycięstwo Zemana”

  1. PrawicowyLewakEntuzjastaRP pisze:

    i na tym portalu tez juz próżno szukać obiektywizmu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz