Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Polska gospodarka jest dziś za słaba, by skutecznie pomóc w odbudowie Ukrainy

Ogromny niedobór kapitału i inwestycji, słabe technologie i źle działające państwo – to bariery dla odbudowy Ukrainy przez Polaków. Zachód też nie da nam na to pieniędzy za darmo. Polemika z Bartłomiejem Radziejewskim
Bartłomiej Radziejewski w swoim tekście „Nowe okno możliwości dla Polski” stwierdza, że powojenna odbudowa Ukrainy będzie szansą dla Polski – niezależnie od finału działań zbrojnych. Pomijając kwestie moralne związane z faktem, że Polska miałaby skorzystać na nieszczęściu Ukrainy, autor błędnie ocenia możliwości polskiego państwa i biznesu w procesie odbudowy kapitału. Marazm na giełdzie i w inwestycjach Ostatnie 30 lat transformacji ustrojowej w Polsce dokonało się w oparciu o inwestycje zagraniczne w naszą gospodarkę. Inwestowały przede wszystkim firmy europejskie, bazujące na relatywnie taniej sile roboczej w Polsce, a jej niewielki koszt kompensował niską produktywność. Polski model kapitalizmu jest więc niestety oparty na kapitale zagranicznym – z dominującym udziałem Niemiec. Próby stworzenia silnych rynków kapitałowych w regionie zostały pogrążone poprzez reformę systemu...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Corporate Finace, ING Bank (2014-2019), Prezes Tyche Partners Ltd

Komentarze

2 odpowiedzi na “Polska gospodarka jest dziś za słaba, by skutecznie pomóc w odbudowie Ukrainy”

  1. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy pisze:

    Liczy się RELATYWNA siła gospodarki Polski do Ukrainy. Zresztą – wystarczy tylko uruchomić Skarbiec Suwalski surowców strategicznych i ziem rzadkich – zbudować [także na bazie technologii Ukrainy] na bazie jego lewara finansowego z REALNYM POKRYCIEM wspólne łańcuchy wartości produktów high-tech wysokiej marzy – i zasoby będą, nie tylko finansowe. Są zasoby realne [sam tytan Skarbca Suwalskiego to ca 2 biliony dolarów, a przecież “główne danie” to lantanowce potrzebne elektronice i high-tech – zwłaszcza Zachodowi wobec dyktatu Chin w surowcach strategicznych], są pieniądze do wzięcia poprzez lewar finansowy z tychże zasobów, mamy ludzi z najwyższej półki – brak jasnej, zdecydowanej, konsekwentnej i ambitnej strategii i REALIZACJI dla zbudowania motoru wzrostu Polski i Ukrainy.

  2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy pisze:

    Z punktu widzenia Ukrainy słabsza kapitałowo Polska jest LEPSZYM partnerem biznesowym niż Niemcy czy Francja. Gdyż zbyt drastyczna dysproporcja siły kapitałowej byłaby dla Ukrainy samobójczą gra do własnej bramki. No i ustawienie konfederacji Ukrainy z Polską dawałoby zupełnie inne, bardziej wyrównane pole biznesowe dla Ukrainy. Oczywiście to by poszło również w drugą stronę – konfederacja partnerska dawałaby Polsce OSOBNE ekskluzywne pole i regulacje, którego nie miałyby ani Niemcy ani Francja. Wszystko jest tu do zbalansowania – przy jednoczesnej synergii – obopólnej korzyści obu państw. Bliskość sąsiedzka [krótkie łańcuchy dostaw] i sama kontrola transportu w pomoście bałtycko-czarnomorskim – to kolejna naturalna WSPÓLNA przewaga względem innych układów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz